SCENY PO NAPISACH

07-credit-history-nocrop-w710-h2147483647
Pozdrowienia z Rosji to pierwszy film, który posiadał scenę po napisach

Film się skończył, napisy powoli pną się w górę, a ty siedzisz i siedzisz, czekając na dodatkową scenę, może dwie. No chyba że należysz do tej części widowni, która jeszcze nie nauczyła się, że nie tylko Marvel wplata w swoje filmy drobne niespodzianki, albo zwyczajnie masz je gdzieś.

Czytaj dalej „SCENY PO NAPISACH”

KATEGORIE WIEKOWE STOSOWANE W HOLLYWOOD

44e222b06158c38830983ae416ffe9c9(źródło)

Pamiętacie jeszcze te czasy, kiedy filmy puszczane w telewizji oznaczano w górnym rogu czerwonym albo zielonym kółeczkiem, ewentualnie żółtym trójkącikiem? Sposób wyjątkowo prosty na oznaczenie komu oglądać wolno, a komu nie; pal licho kształty, ale kolory były wyjątkowo intuicyjne. System miał niestety swoje wady. Z jednej strony na niewiele przydawał się osobom cierpiącym na daltonizm. Z drugiej – w dobie zabaw z gatunkami nie tak łatwo określić granice między poszczególnymi kategoriami wiekowymi.

W większości krajów, jeśli nie we wszystkich, uznano dzielenie filmów według kategorii wiekowych za dobry pomysł; swego czasu pisałam o kategoriach występujących w anime, a dzisiaj przybliżę wam pięć kategorii występujących w USA – G, PG, PG-13, R i NC-17.

Czytaj dalej „KATEGORIE WIEKOWE STOSOWANE W HOLLYWOOD”

GDZIE KOŃCZY SIĘ FANKA, A ZACZYNA FANGIRL…

1-1(źródło)

Jakiś czas temu zaczęłam się zastanawiać nad tym, kim dokładnie jest fangirl i czym różni się ona od zwykłej fanki, bo nie potrafiłam stwierdzić którym typem jestem. Instynktownie wyczuwałam, że bycie fangirl jest czymś więcej niż bycie fanką, ale miałam pewną trudność w określeniu, o co dokładnie chodzi.

Czytaj dalej „GDZIE KOŃCZY SIĘ FANKA, A ZACZYNA FANGIRL…”

7 RZECZY, KTÓRE AUTORZY ROBIĄ ŹLE, TWORZĄC WĄTEK ROMANTYCZNY

Grumpy Lexi przy kolejnym źle napisanym wątku romantycznym
(źródło)

Na pewno zauważyliście już, że często narzekam na wątki romantyczne: nie tak dawno temu napisałam o kobiecym kompleksie niższości, trochę wcześniej o schematach w romantycznych dramach, a i przy okazji wielu recenzji napomykałam, że lepiej byłoby sobie romans darować, bo tylko przeszkadza w odbiorze całości. Choć trudno w to uwierzyć, nie robię tego z wrodzonej złośliwości, ale dlatego, że wątki tego rodzaju traktuje się po macoszemu, byle tylko odhaczyć odpowiedni punkt na liście obowiązkowych kwestii do poruszenia w bestsellerze.

Jeśli czytaliście kiedyś fanfiki, na pewno zauważyliście, że zazwyczaj romans gra tam pierwsze skrzypce (często jedyne), zwłaszcza, kiedy mamy do czynienia z początkującymi ałtorkami (nie osądzam, sama zaczynałam od fanfiction, choć dla mnie najważniejsze było, żeby moje bohaterki miały wypasione moce i nieszczęśliwe dzieciństwo – w końcu to idzie w parze, nie?). Można by zatem pomyśleć, że napisanie romansu jest banalnie proste. Nic bardziej mylnego! Stworzenie dobrego wątku romantycznego wymaga długiego planowania, doświadczenia pisarskiego i najlepiej wielu kuksańców od zaprzyjaźnionego czytelnika, który nie boi się powiedzieć „jest do dupy, napisz to od nowa”.

Jakie są główne grzechy, które popełniają pisarze i scenarzyści?

Czytaj dalej „7 RZECZY, KTÓRE AUTORZY ROBIĄ ŹLE, TWORZĄC WĄTEK ROMANTYCZNY”

STATYSTA POSZUKIWANY! WYMAGANIA SZCZEGÓLNE: NAGOŚĆ

Nagie kobiety jako część tła dla rozpustnego króla w Pentameronie
(źródło)

Dziwny ze mnie człowiek. Nie lubię, gdy przez ekran przetacza się zbyt dużo nagości, seksu ani przemocy. Wychodzę z założenia, że lepiej co nieco zostawić wyobraźni niż niepotrzebnie trzasnąć tym widza w pysk. Ogromna część scen jest całkowicie zbędna, ale wykorzystuje się je, by szokować i coraz dalej przesuwać granice dobrego smaku. Nie od dziś wiadomo, że nieważne, co się mówi, byle się mówiło. Właśnie dlatego nie po drodze mi z serialami HBO – obejrzałam tylko pierwszy sezon Czystej Krwi i tylko pierwszy odcinek Gry o Tron (choć bardzo mnie to boli, bo są tam cudne smoki!). A teraz z pewną dozą niepokoju wzięłam się za Westworld – serial, o dziwo, dość pruderyjny jak na tę stację. To jest do czasu wielkiej orgii, która wywołała spore kontrowersje. Orgia skądinąd niepotrzebna, ale też zaskakująco mało dosadna. Tu błysnęła goła pierś, tam nagi pośladek, a jedna z pań lekkich obyczajów wykonywała dość oczywiste ruchy, przy okazji zasłaniając krocze partnera. Jak już wspomniałam, nie lubię takich scen, więc moja uwaga bardzo łatwo się wtedy rozprasza. Podczas tej konkretnej zaczęłam myśleć o losach biednych statystów.

Czytaj dalej „STATYSTA POSZUKIWANY! WYMAGANIA SZCZEGÓLNE: NAGOŚĆ”

O KLASYCE I JEJ NIEZNAJOMOŚCI

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
(źródło)

Jako bloger piszący na temat popkultury powinnam się znać na rzeczy. Najlepiej, gdybym oglądała wszystko i czytała wszystko, w końcu FOMO nie wzięło się znikąd. Dla szczęściarzy, którzy nie znają jeszcze tego terminu: FOMO (ang. Fear of Missing Out) oznacza strach przed tym, że coś nas omija. Znacie tę sytuację, kiedy znajomi rozmawiają o jakimś serialu, a wy stoicie cichutko z boku, bo go nie oglądacie i obiecujecie sobie w duchu, że nadrobicie? Mniej więcej o to chodzi.

Czytaj dalej „O KLASYCE I JEJ NIEZNAJOMOŚCI”