SECOND LEAD SYNDROME – co to za przypadłość i jak sprawdzić, czy na nią cierpisz?

boysoverflowers_001-mp4_20160513_111559-578Second Lead jest jak Anioł Stróż głównej bohaterki –
pewnie dlatego często ubiera się go na biało
(źródło)

Second Lead Syndrome to beznadziejna przypadłość, której należy wystrzegać się za wszelką cenę. Jest nieuleczalna, a intensywność jej przebiegu zależy od indywidualnej odporności każdego człowieka (czasem wrodzonej, znacznie częściej nabytej). Potrafi męczyć przez kilka miesięcy, lat, a nawet całe życie.

Czytaj dalej „SECOND LEAD SYNDROME – co to za przypadłość i jak sprawdzić, czy na nią cierpisz?”

Reklamy

7 RZECZY, KTÓRE AUTORZY ROBIĄ ŹLE, TWORZĄC WĄTEK ROMANTYCZNY

Grumpy Lexi przy kolejnym źle napisanym wątku romantycznym
(źródło)

Na pewno zauważyliście już, że często narzekam na wątki romantyczne: nie tak dawno temu napisałam o kobiecym kompleksie niższości, trochę wcześniej o schematach w romantycznych dramach, a i przy okazji wielu recenzji napomykałam, że lepiej byłoby sobie romans darować, bo tylko przeszkadza w odbiorze całości. Choć trudno w to uwierzyć, nie robię tego z wrodzonej złośliwości, ale dlatego, że wątki tego rodzaju traktuje się po macoszemu, byle tylko odhaczyć odpowiedni punkt na liście obowiązkowych kwestii do poruszenia w bestsellerze.

Jeśli czytaliście kiedyś fanfiki, na pewno zauważyliście, że zazwyczaj romans gra tam pierwsze skrzypce (często jedyne), zwłaszcza, kiedy mamy do czynienia z początkującymi ałtorkami (nie osądzam, sama zaczynałam od fanfiction, choć dla mnie najważniejsze było, żeby moje bohaterki miały wypasione moce i nieszczęśliwe dzieciństwo – w końcu to idzie w parze, nie?). Można by zatem pomyśleć, że napisanie romansu jest banalnie proste. Nic bardziej mylnego! Stworzenie dobrego wątku romantycznego wymaga długiego planowania, doświadczenia pisarskiego i najlepiej wielu kuksańców od zaprzyjaźnionego czytelnika, który nie boi się powiedzieć „jest do dupy, napisz to od nowa”.

Jakie są główne grzechy, które popełniają pisarze i scenarzyści?

Czytaj dalej „7 RZECZY, KTÓRE AUTORZY ROBIĄ ŹLE, TWORZĄC WĄTEK ROMANTYCZNY”

PSEUDOPSYCHOLOGIA I KOBIETA-KLUCHA, CZYLI MADAME ANTOINE W TELEGRAFICZNYM SKRÓCIE

4825_madameantoine_nowplay_small(źródło)

Zazwyczaj nie lubię dzielić się wrażeniami przed zakończeniem sezonu, ale w przypadku Madame Antoine (obecnie emitowanej, koreańskiej dramy) musiałam zrobić wyjątek. Serial – choć dość przyjemny w odbiorze – ma dwie istotne wady. We wpisie odwołuję się do konkretnej dramy, ale problemy, które omawiam, pojawiają się właściwie we wszystkich serialach czy filmach.

Czytaj dalej „PSEUDOPSYCHOLOGIA I KOBIETA-KLUCHA, CZYLI MADAME ANTOINE W TELEGRAFICZNYM SKRÓCIE”

SCHEMATY W ROMANTYCZNYCH DRAMACH NA PRZYKŁADZIE BROMANCE

screenshot2b2015-10-192bat2b12-09-122bam(źródło)

Złapaliście się kiedyś na tym, że oglądacie coś tak schematycznego do bólu, że powinniście to rzucić w cholerę, ale mimo to oglądacie odcinek po odcinku, bawiąc się przy tym wyśmienicie (tylko czoło trochę boli od facepalmów)? Ja mam tak z obecnie emitowaną dramą Bromance. To zaledwie trzecia tajwańska drama, którą oglądam (po Hi, My Sweetheart i Skip Beat!), ale azjatyckie komedie romantyczne mają to do siebie, że wszystkie stosują szereg schematów, a ja posłużę się pierwszymi czterema odcinkami Bromance, żeby wam o nich opowiedzieć.

Czytaj dalej „SCHEMATY W ROMANTYCZNYCH DRAMACH NA PRZYKŁADZIE BROMANCE”