RECENZJA THE DEFENDERS

defenders-featured-image
(źródło)

O The Defenders było głośno właściwie od momentu zapowiedzi jego powstania. Z jednej strony atmosferę podgrzewały dobre Daredevil i Jessica Jones, z drugiej – wpadki pokroju Luke’a Cage’a i Iron Fista działały na jego niekorzyść. Pierwsze recenzje w dużej mierze były dość negatywne, dlatego niezbyt spieszyło mi się do sięgnięcia po ten zaledwie ośmioodcinkowy serial. Ale wiecie co? Bawiłam się nieźle.

Czytaj dalej „RECENZJA THE DEFENDERS”

Reklamy

NIE TYLKO CYCKI I SMOKI, czyli Gra o tron – recenzja sezonów 1-7

(źródło)

Do Gry o tron podchodziłam jak pies do jeża. Już w dniu premiery serial stał się niezaprzeczalnym hitem, trudnym do porównania z jakąkolwiek inną kręconą ówcześnie produkcją – zarówno pod względem rozmachu realizacji, rotacji bohaterów, jak i wywoływanych emocji. Co więcej, porządny serial fantasy z trzema smokami wydawał się wręcz stworzony dla mnie. Pierwszemu odcinkowi dałam szansę aż dwa razy i aż dwa razy nie byłam w stanie sięgnąć po kolejny. Nagość, seks i dosadna przemoc, które wręcz wylewały się z ekranu, skutecznie odstraszyły moją osiemnastoletnią wówczas osobę. Zapytacie pewnie „co się zmieniło?”. Ano, oblicze telewizji. Ogromny sukces Gry o tron zachęcił HBO (i pozostałe stacje) do tworzenia seriali według podobnego schematu – z obowiązkową nagością i przemocą. Tym samym stopniowo uodporniłam się na świecenie golizną i toczące się głowy.

Wszędobylskie rozmowy, spoilery i fanowskie teorie zasypujące internet sprawiały, że nie sposób było przejść obok serialu obojętnie, zwłaszcza że zaczął on nieuchronnie zbliżać się do końca. Dałam mu więc szansę trzeci raz i wreszcie zrozumiałam, skąd te zachwyty (do czasu spadku jakości, który prędzej czy później musiał nastąpić…).

Czytaj dalej „NIE TYLKO CYCKI I SMOKI, czyli Gra o tron – recenzja sezonów 1-7”

KARINA PJANKOWA – PRAWA I POWINNOŚCI

2-1280

(źródło)

Nie ma nic lepszego niż zabawne fantasy, które pozwala się wyluzować na kilka godzin. Prawa i powinności nie są, co prawda bez wad, ale w ostatecznym rozrachunku zalety zwyciężają, a zabawa podczas czytania jest przednia. Tym razem zrobię wyjątek i zamiast opisywać fabułę własnymi słowami, posłużę się oficjalnym blurbem – jednym z ciekawszych, jakie spotkałam.

Czytaj dalej „KARINA PJANKOWA – PRAWA I POWINNOŚCI”

NASTĘPCY 2 – RECENZJA

1000x405-q100_9c9b9595cdb675f41993e14d0971cdb2(źródło)

Gdy YouTube zarzucił mnie scenami z kontynuacji Następców, wiedziałam, że najwyższa pora ją obejrzeć. Choć pierwsza część nie należała do najlepszych i najlogiczniejszych filmów dekady, miała w sobie coś urzekającego (recenzja). Następcy 2 to pod wieloma względami film podobny do swojego poprzednika – niezbyt ambitny, ale w gruncie rzeczy można się przy nim dobrze bawić.

Czytaj dalej „NASTĘPCY 2 – RECENZJA”

RECENZJA SPIDER-MAN: HOMECOMING

spider-man-0-0-e1460700979589(źródło)

Nauczona doświadczeniem staram się za bardzo nie ekscytować zapierającymi dech w piersiach zwiastunami ani megapozytywnymi recenzjami, więc na SpiderMan: Homecoming wybrałam się ot tak, w dodatku z mglistym wspomnieniem wersji z Tobey’em Maguire’em i całkowitą nieznajomością tej z Andrew Garfieldem. I muszę przyznać, że bawiłam się świetnie. Bo choć film nie jest pozbawiony wad, to są one naprawdę niewielkie i nikną wśród takiej ilości zalet.

Czytaj dalej „RECENZJA SPIDER-MAN: HOMECOMING”

ZMIERZCH MOŻE SIĘ SCHOWAĆ! – RECENZJA HOTARUBI NO MORI E

hotarubi-no-mori-e(źródło)

Jak zwykle z nadejściem lata nieco przydługa lista anime do obejrzenia zaczyna mi ciążyć na sumieniu. Całe szczęście niewielka ilość seriali w sezonie letnim i krótkie sezony anime pozwalają coś z tym fantem zrobić. Póki co Boku no Hero Academia wróciło z drugim sezonem, więc zasysam z pełną mocą (na bloga, jakie to fajne!), odświeżyłam sobie przy okazji pierwszy sezon One Punch Man, bo drugi po prostu MUSI pojawić się niedługo (przedłużające się oczekiwanie podpada już powoli pod tortury!) i przypomniałam sobie o prawdziwej perełce, o której nie sposób nie napisać, zwłaszcza że nadchodzi lato, które odgrywa ważną rolę w animacji.

W Hotarubi no Mori e osobą odpowiedzialną za scenariusz i reżyserię jest Takahiro Omori, powiązany z takimi anime jak: Durarara!! i Natsume Yuujinchou. Oba te anime łączy występowanie pierwiastka nadnaturalnego, całkiem spora rzesza fanów i… to, że w pewnym momencie zwyczajnie mnie znudziły swoją powolną akcją. Animacja teoretycznie krótkometrażowa, bo trwająca 45 minut, wydała się więc dobrą alternatywą, która nie powinna wywołać we mnie ziewania. Och, jakże jej nie doceniłam!

Czytaj dalej „ZMIERZCH MOŻE SIĘ SCHOWAĆ! – RECENZJA HOTARUBI NO MORI E”

RECENZJA STRAŻNIKÓW GALAKTYKI VOL. 2

(źródło)

Po uratowaniu wszechświata w pierwszej części, Strażnicy Galaktyki zyskali nieco na popularności i nie narzekają na brak zleceń (z gatunku tych mission impossible). Jako że nie w smak im typowe bohatyrzenie podpadają swoim zleceniodawcom – Suwerenom i w ten sposób rozpoczyna się ich druga wielka przygoda, która doprowadzi do ponownego uratowania galaktyki. Myślałby kto, że ta ich nazwa jest nieco na wyrost, no bo ile razy można ratować cały wszechświat, a tu, proszę, okazuje się, że jednak wiele.

Czytaj dalej „RECENZJA STRAŻNIKÓW GALAKTYKI VOL. 2”