RECENZJA THOR: RAGNAROK

thor_ragnarok_-_704x1024(źródło)

Przyznam szczerze, że niepokoiłam się trochę przed seansem, nasłuchawszy się samych zachwytów na temat nowej części Thora. Zazwyczaj staram się zbytnio nie nakręcać, bo to w dziewięciu na dziesięć przypadków kończy się przynajmniej niewielkim rozczarowaniem, ale cały ten hype, który towarzyszył premierze Ragnaroku, sprawił, że nie sposób było się nie nastawiać na coś dobrego. I wiecie co? Thor: Ragnarok to zdecydowanie jeden z lepszych filmów MCU, być może nawet najlepszy.

Czytaj dalej „RECENZJA THOR: RAGNAROK”

Reklamy

STO TYSIĘCY KRÓLESTW – NORA K. JEMISIN

sto-tysiecy-krolestw-b-iext33898336Po Sto Tysięcy Królestw sięgnęłam z trzech powodów. Po pierwsze: niezwykle zaintrygował mnie tytuł, bo zapowiadał powieść fantasy z niesamowitym rozmachem. Po drugie: opis z tyłu książki zdawał się potwierdzać moje przypuszczenia. Po trzecie: Nora K. Jemisin to autorka, o której ostatnimi czasy słyszy się dużo dobrego, zwłaszcza w odniesieniu do cyklu Pęknięta ziemia (Piąta pora roku, Wrota Obelisków i niewydane jeszcze w Polsce The Stone Sky), który – nawiasem mówiąc – również planuję przeczytać. Jak wypadła debiutancka powieść Jemisin? Dość średnio, jak się okazuje, bo to przykład literackiej świnki morskiej – ani to młodzieżówka, ani powieść dla dorosłego czytelnika. Choć może dla Sieha warto się pomęczyć?

Czytaj dalej „STO TYSIĘCY KRÓLESTW – NORA K. JEMISIN”

BEZ SERCA – MARISSA MEYER

bez-serca-w-iext49893288Marissa Meyer jest autorką jednego z moich ulubionych cykli: Sagi księżycowej, która w Polsce niestety nie została wydana w całości. Na szczęście Wydawnictwo Papierowy Księżyc postanowiło naprawić ten karygodny błąd – pierwszy tom ma ujrzeć światło dzienne już w listopadzie! Zanim to jednak nastąpi, w nasze łapki trafił autorski prequel Alicji w Krainie Czarów pod tytułem Bez serca.

Uwielbiam retellingi baśni, dlatego tak bardzo do gustu przypadła mi Saga księżycowa, w której towarzyszące nam od dziecka bajkowe postaci umieszczono w Pekinie przyszłości – połączenie niezwykle świeże i – o dziwo! – bardzo udane. W przypadku Bez serca mamy do czynienia z czymś zupełnie innym – prequelem, który skupia się wokół postaci Catherine Pinkerton, lepiej znanej nam jako Królowa Kier. Marissa Meyer wychodzi z bliskiego mi założenia, że złoczyńcy nie rodzą się źli, wręcz przeciwnie – stają się tacy na skutek bolesnych doświadczeń.

Czytaj dalej „BEZ SERCA – MARISSA MEYER”

MIASTO SCHODÓW – ROBERT JACKSON BENNETT

miasto-schodow-_bn45744Miasto schodów to historia, która wciągnęła mnie już od pierwszych stron (co nie zdarza się często). Jest w niej wszystko to, co najlepsze – fantastyka wymykająca się schematom, wątek detektywistyczny, intrygi polityczne i nietuzinkowe echo romansu.

Bułyków to miasto stworzone dzięki połączonym siłom Bóstw – niegdyś olśniewająco piękne, niezwykle potężne i okropnie rządne władzy. Sajpur jest z kolei wysepką, która przez wiele lat była okupowana przez Bułyków i resztę kontynentu. Wystarczył jeden człowiek i jedna broń zdolna niszczyć Bóstwa, by losy się odwróciły. Teraz to Sajpurzy rozdają karty – pod pozorem utrzymania pokoju przejęli władzę w Bułykowie, zarekwirowali pozostawione przez Bóstwa cuda i zakazali wyznawania religii. Ten stan trwa nieprzerwanie od niemal osiemdziesięciu lat, ale mieszkańcy Bułykowa nie zapomnieli o swojej świetności. Gdy sajpurski historyk zostaje brutalnie zamordowany, do akcji wkracza Shara Komayd – najlepszy agent sajpurskiego wywiadu – wraz ze swoim sekretarzem Sigrudem. Szybko okazuje się, że doktor Efrem Pangyui odkrył coś, czego nie powinien, a Bułyków nie jest tak bezbronny, jak się wszystkim wydawało.

Czytaj dalej „MIASTO SCHODÓW – ROBERT JACKSON BENNETT”

RECENZJA THE DEFENDERS

defenders-featured-image
(źródło)

O The Defenders było głośno właściwie od momentu zapowiedzi jego powstania. Z jednej strony atmosferę podgrzewały dobre Daredevil i Jessica Jones, z drugiej – wpadki pokroju Luke’a Cage’a i Iron Fista działały na jego niekorzyść. Pierwsze recenzje w dużej mierze były dość negatywne, dlatego niezbyt spieszyło mi się do sięgnięcia po ten zaledwie ośmioodcinkowy serial. Ale wiecie co? Bawiłam się nieźle.

Czytaj dalej „RECENZJA THE DEFENDERS”

NIE TYLKO CYCKI I SMOKI, czyli Gra o tron – recenzja sezonów 1-7

(źródło)

Do Gry o tron podchodziłam jak pies do jeża. Już w dniu premiery serial stał się niezaprzeczalnym hitem, trudnym do porównania z jakąkolwiek inną kręconą ówcześnie produkcją – zarówno pod względem rozmachu realizacji, rotacji bohaterów, jak i wywoływanych emocji. Co więcej, porządny serial fantasy z trzema smokami wydawał się wręcz stworzony dla mnie. Pierwszemu odcinkowi dałam szansę aż dwa razy i aż dwa razy nie byłam w stanie sięgnąć po kolejny. Nagość, seks i dosadna przemoc, które wręcz wylewały się z ekranu, skutecznie odstraszyły moją osiemnastoletnią wówczas osobę. Zapytacie pewnie „co się zmieniło?”. Ano, oblicze telewizji. Ogromny sukces Gry o tron zachęcił HBO (i pozostałe stacje) do tworzenia seriali według podobnego schematu – z obowiązkową nagością i przemocą. Tym samym stopniowo uodporniłam się na świecenie golizną i toczące się głowy.

Wszędobylskie rozmowy, spoilery i fanowskie teorie zasypujące internet sprawiały, że nie sposób było przejść obok serialu obojętnie, zwłaszcza że zaczął on nieuchronnie zbliżać się do końca. Dałam mu więc szansę trzeci raz i wreszcie zrozumiałam, skąd te zachwyty (do czasu spadku jakości, który prędzej czy później musiał nastąpić…).

Czytaj dalej „NIE TYLKO CYCKI I SMOKI, czyli Gra o tron – recenzja sezonów 1-7”

KARINA PJANKOWA – PRAWA I POWINNOŚCI

2-1280

(źródło)

Nie ma nic lepszego niż zabawne fantasy, które pozwala się wyluzować na kilka godzin. Prawa i powinności nie są, co prawda bez wad, ale w ostatecznym rozrachunku zalety zwyciężają, a zabawa podczas czytania jest przednia. Tym razem zrobię wyjątek i zamiast opisywać fabułę własnymi słowami, posłużę się oficjalnym blurbem – jednym z ciekawszych, jakie spotkałam.

Czytaj dalej „KARINA PJANKOWA – PRAWA I POWINNOŚCI”