KOBIETY TEŻ LUBIĄ SPORT!

jestem_kobieta_wiem_co_to_spalony

Jak zawsze, gdy na horyzoncie pojawia się wydarzenie sportowe (bez względu na to, czy mowa o mistrzostwach świata w piłce nożnej, igrzyskach olimpijskich, czy towarzyskim meczu krykieta), cały świat usiłuje nam wtłoczyć do głów, że mężczyzna to zwierzę stadne, które uwielbia patrzeć, jak inne zwierzęta biegają za piłką, a spalony dla kobiety może być co najwyżej kotlet. Ale broń Boże na odwrót! Mundial to niestety wierzchołek góry stereotypów związanych z tym, co przedstawicielom poszczególnych płci wypada lubić.

Czytaj dalej „KOBIETY TEŻ LUBIĄ SPORT!”

Reklamy

CZYTAM, BO PODOBA MI SIĘ SWETER JEDNEGO Z GŁÓWNYCH BOHATERÓW

1dae4b0a817fe569c8228e96d3829d33ae10d887_hq

Fragment Lumine Emmy Krogell
Bo urocze zwierzątka są urocze

Popkultura potrafi być przytłaczająca. Zwłaszcza ilościowo. Czasem mam ochotę obejrzeć czy przeczytać coś nowego, ale moje listy tytułów są tak długie, że znacząco utrudniają wybór. I muszę przyznać, że jest w tym sporo mojej winy.

Zdążyliście na pewno zauważyć, że nie ograniczam się do jednego rodzaju popkultury, nie – daję szansę niemal wszystkiemu: filmom, serialom, kreskówkom, dramom, anime, mandze, komiksom, książkom… Z jednej strony cieszy mnie ten rozrzut, bo dzięki niemu poznaję wiele wyjątkowych historii, które w przeciwnym razie by mnie ominęły. Z drugiej – mam nie jedną listę do-obejrzenia czy do-przeczytania, ale aż osiem – każdą z nich na tyle długą, że zabrakłoby mi życia, by z wszystkim się zapoznać, a z każdym rokiem dochodzą kolejne pozycje. Wybór tego, co chcę obejrzeć, potrafi być prawdziwym koszmarem. Wiecie, jak to jest…

Krok 1. Zdecyduj, czy masz ochotę coś przeczytać, czy obejrzeć.

Krok 2. Określ dokładniej (poniżej kilka przykładowych pytań):

a) animacja czy coś aktorskiego?

b) film czy serial?

c) jeden odcinek czy cały sezon?

d) odcinki 25-, 45- czy 60-minutowe?

Krok 3. Sprawdź, czy wciąż masz tyle czasu, ile przewidziałaś (odpowiedź to prawie zawsze nie).

Krok 4. Wróć do kroku 1 (opcjonalnie 2) albo weź się wreszcie za coś produktywnego (spokojnie, tylko żartuję!).

Czytaj dalej „CZYTAM, BO PODOBA MI SIĘ SWETER JEDNEGO Z GŁÓWNYCH BOHATERÓW”

LGBT TO TYLKO FAZA

(źródło)

Nie lubię zaglądać ludziom do sypialni, bo uważam, że nic mi do tego, kto kogo lubi, dopóki wszystko dzieje się za obopólną zgodą i nikomu nie dzieje się krzywda. Jak możecie się więc domyślić, jestem jak najbardziej za udzieleniem społeczności LGBT wszelkich praw, z jakich cieszą się osoby heteroseksualne. Problem w tym, że, choć coraz więcej mówi się w telewizji o akceptacji, LGBT to tylko faza. Kolejny trend w popkulturze, ma się rozumieć.

LGBT to skrót pochodzący od pierwszych liter Lesbian, Gay, Bisexual i Transgender, czyli ogółu osób, które nie są heteroseksualne. Czasem można go spotkać w innych wersjach, niezmieniających jednak zbytnio jego znaczenia, jak: LGBTQ (Q jako Queer, czyli osoby o orientacji nieheteroseksualnej), LGBTI (I jako interseksualizm, czyli dwupłciowość) oraz LGBTQF albo LGBTQA (F jako Friends, A jako Allies lub osoby aseksualne). Jak widzicie, skrót co chwilę poszerza się o kolejne grupy, powstał więc wariant obejmujący je wszystkie – LGBTQ+.

Czytaj dalej „LGBT TO TYLKO FAZA”

ZAINTERESOWANIE POPKULTURĄ TO WSTYD?

Tak reaguję, gdy po raz kolejny słyszę, że popkultura jest nic niewarta

Całkiem niedawno Zwierz Popkulturalny napisał gościnny post o tytule Rozmowa o pracę – czy bycie geekiem może się przydać? I jeśli trafi się na odpowiedniego rekrutera, który pasjonuje się równie mocno tymi samymi produkcjami co my, pewnie Zwierz ma rację i, dajmy na to umiejętność wymienienia wszystkich Doktorów w odwrotnej kolejności, przechyli szalę zwycięstwa na korzyść kandydata-geeka. Paradoksalnie wpis zbiegł się z sytuacją zupełnie odwrotną, której doświadczyłam w zeszłym tygodniu, i o której chciałam wam opowiedzieć, bo na popkulturę wciąż w wielu przypadkach patrzy się z góry. Niestety. Poniżej przedstawiam siedem reakcji, z którymi najczęściej stykam się, gdy ktoś dowiaduje się, że popkultura jest moją pasją.

Czytaj dalej „ZAINTERESOWANIE POPKULTURĄ TO WSTYD?”

7 POWODÓW NA TO, ŻE NIE WARTO BYĆ AKTOREM

emma-watson„Nie obcinać włosów na czas trwania zdjęć” może okazać się przekleństwem
(źródło)

Piękne ubrania, czerwony dywan, błysk fleszy, zarobki, o jakich przeciętny człowiek może wyłącznie pomarzyć i praca, o której aktorzy zgodnie mówią „uwielbiamy ją, jest naszą pasją”. Aktorów od dawna stawia się na piedestale, zwłaszcza tych z Hollywood. Cały świat wzdycha do nich, zazdrości im perfekcyjnego życia, które pokazują nam media. Aczkolwiek warto pamiętać, że ich życie wcale nie jest usłane różami, a sam zawód do łatwych ani przyjemnych nie należy. Czytaj dalej „7 POWODÓW NA TO, ŻE NIE WARTO BYĆ AKTOREM”

KATEGORIE WIEKOWE STOSOWANE W HOLLYWOOD

44e222b06158c38830983ae416ffe9c9(źródło)

Pamiętacie jeszcze te czasy, kiedy filmy puszczane w telewizji oznaczano w górnym rogu czerwonym albo zielonym kółeczkiem, ewentualnie żółtym trójkącikiem? Sposób wyjątkowo prosty na oznaczenie komu oglądać wolno, a komu nie; pal licho kształty, ale kolory były wyjątkowo intuicyjne. System miał niestety swoje wady. Z jednej strony na niewiele przydawał się osobom cierpiącym na daltonizm. Z drugiej – w dobie zabaw z gatunkami nie tak łatwo określić granice między poszczególnymi kategoriami wiekowymi.

W większości krajów, jeśli nie we wszystkich, uznano dzielenie filmów według kategorii wiekowych za dobry pomysł; swego czasu pisałam o kategoriach występujących w anime, a dzisiaj przybliżę wam pięć kategorii występujących w USA – G, PG, PG-13, R i NC-17.

Czytaj dalej „KATEGORIE WIEKOWE STOSOWANE W HOLLYWOOD”