KOBIETY TEŻ LUBIĄ SPORT!

jestem_kobieta_wiem_co_to_spalony

Jak zawsze, gdy na horyzoncie pojawia się wydarzenie sportowe (bez względu na to, czy mowa o mistrzostwach świata w piłce nożnej, igrzyskach olimpijskich, czy towarzyskim meczu krykieta), cały świat usiłuje nam wtłoczyć do głów, że mężczyzna to zwierzę stadne, które uwielbia patrzeć, jak inne zwierzęta biegają za piłką, a spalony dla kobiety może być co najwyżej kotlet. Ale broń Boże na odwrót! Mundial to niestety wierzchołek góry stereotypów związanych z tym, co przedstawicielom poszczególnych płci wypada lubić.

Czytaj dalej „KOBIETY TEŻ LUBIĄ SPORT!”

Reklamy

„WIEŻA” DANIEL O’MALLEY

archiwum-checquy-tom-1-wieza-w-iext51630345

Myfanwy Thomas budzi się w parku, otoczona ciałami ludzi w lateksowych rękawiczkach. Nie wie, co się stało, ani kim jest. Jedyną wskazówkę stanowi znaleziony w kieszeni list zaadresowany „Do Ciebie”, który zaczyna się słowami:

Droga Ty,

Twoje ciało należało niegdyś do mnie.

…a potem intryga nabiera kolorów.

W liceum, czyli zdawać by się mogło, w zamierzchłych już czasach, nauczyciel WOK-u powiedział na zajęciach, że trudno napisać oryginalną książkę, bo właściwie wszystko zostało już wymyślone, pozostaje więc mieszać wymyślone elementy tak, żeby przedstawić je w świeży sposób. Danielowi O’Malley udało się to zrobić już w swojej debiutanckiej powieści – Wieża łączy elementy urban fantasy i thrillera, okraszając je wyważoną dawką specyficznego humoru i groteski. I – przede wszystkim – nie uświadczymy tam wepchniętego na siłę wątku romantycznego. Alleluja!

Czytaj dalej „„WIEŻA” DANIEL O’MALLEY”

DEADPOOL 2 – recenzja bez spoilerów

deadpool2(źródło)

Deadpool 2 to taki film, z którego wychodzisz lekko oszołomiony i właściwie sam nie wiesz, czy ci się podobało, czy nie, bo nie potrafisz zebrać myśli. Z jednej strony pamiętasz, ile razy zaśmiałeś się podczas seansu, ale z drugiej – gdzieś na tyłach umysłu czujesz drażniące łaskotanie, że coś tam jednak było nie tak.

Być może pamiętacie, być może nie – na pierwszej części bawiłam się nieźle, ale nie podzielałam powszechnego zachwytu, jaki zapanował. W przypadku drugiej części wiele się nie zmieniło.

Czytaj dalej „DEADPOOL 2 – recenzja bez spoilerów”

Kroniki Belorskie t. 1-3 – Olga Gromyko

kroniki_belorskie_1-3_olga gromyko

Imć, W.Redna… cóż, odpowiednie imię dla wiedźmy…

komendant fortu magicznego – „Wiedźma Naczelna” Olga Gromyko

Na Kroniki Belorskie składają się: trylogia Zawód Wiedźma, Wiedźma Opiekunka i Wiedźma Naczelna, prequel z innymi bohaterami pt. Wierni wrogowie i dwa tomy opowiadań. Trylogia została wydana wcześniej przez Fabrykę Słów, tyle że w pięciu tomach, a obecnie bardzo trudno ją dostać, dlatego Papierowy Księżyc spadł nam z Kronikami jak z nieba, zwłaszcza że postanowił wydać wszystkie tomy.

Trylogię uwielbiam już od dawien dawna – to zdecydowanie jeden z moich ulubionych cykli książkowych. To właśnie od Olgi Gromyko zaczęła się moja przygoda z powieściami rosyjskojęzycznych autorek, ale nikt jej jeszcze nie dorównał. Być może dlatego, że większość tych powieści dryfuje w stronę tzw. babskiej literatury, podczas gdy historia W.Rednej powinna przypaść do gustu też facetom.

Czytaj dalej „Kroniki Belorskie t. 1-3 – Olga Gromyko”

RECENZJA „AVENGERS: INFINITY WAR”

avengers-infinity-war-et00073462-02-04-2018-09-21-43(źródło)

Udało się! Dotarłam na Avengers: Wojna bez granic, uniknąwszy jakichkolwiek spoilerów, a trzeba przyznać, że w przypadku tego filmu właściwie każdą potencjalną informację można by uznać za spoiler. Dopiero po seansie zrozumiałam, dlaczego aktorzy podczas wywiadów uparcie powtarzali, że nie mogą na temat filmu powiedzieć zupełnie NIC. Rozumiem, że nie każdy jeszcze miał okazję zobaczyć nową część, więc recenzja będzie krótka, ale za to pozbawiona spoilerów.

Czytaj dalej „RECENZJA „AVENGERS: INFINITY WAR””

CIĘŻKO BYĆ NAJMŁODSZYM – KSENIA BASZTOWA I WIKTORIA IWANOWA

Ciezko byc najmlodszymLubię fantastykę zza wschodniej granicy, o czym wspominałam już nie raz i nie dwa – jest lekka, zabawna i wyjątkowo przyjemnie się ją czyta. W moim przypadku zaczęło się od trylogii Gromyko pt. Zawód: Wiedźma (starego wydania Fabryki Słów, które znalazłam w bibliotece), po to, by niczym lawina przejść przez twórczość wszystkich rosyjskojęzycznych pisarek fantastycznych, których książki wpadły mi w ręce: Aleksandry Rudej, Kiry Izmajłowej, Kariny Pjankowej i Oksany Pankiejewy. Nadszedł wreszcie czas na Ciężko być najmłodszym od duetu Basztowej i Iwanowej. Problem w tym, że historia Gromyko jakościowo pozostała niedościgniona nawet przez… inne historie Gromyko (Rok Szczura jest w porządku, ale nie zwala z nóg, a Plus/Minus napisany w duecie z Ułanowem był dla mnie ogromnym rozczarowaniem). Gdzie na tej skali mieści się Ciężko być najmłodszym? Ano gdzieś pośrodku z lekkim wskazaniem na pozytywniejszą stronę.

Jak tylko przeczytałam opis pierwszego tomu Księcia Ciemności, przed oczami stanęły mi Prawa i powinności Kariny Pjankowej – jedna z moich ulubionych książek, choć niepozbawiona wad. Pomyślałam sobie, że oto właśnie nadeszła szansa na przedstawienie podobnej historii, tyle że w sposób znacznie bardziej dopracowany. No i powiem wam szczerze, że nie spodziewałam się aż takiego podobieństwa pod względem historii i na podobnym poziomie (nie)dopracowania. Nie znaczy to jednak, że nie można czerpać z czytania przyjemności, zwłaszcza jeśli lubi się styl i klimat typowe dla autorek ze wschodu.

Czytaj dalej „CIĘŻKO BYĆ NAJMŁODSZYM – KSENIA BASZTOWA I WIKTORIA IWANOWA”

PRZEGLĄD POPKULTURY – MARZEC

PRZEGLAD POPKULTURY(1)

Na wstępie muszę zaznaczyć, że od kiedy zaczęłam pracę i przeniosłam się na studia niestacjonarne przez większość czasu byłam najnormalniej w świecie wykończona natłokiem zadań (mam wrażenie, że się nad sobą użalam, bo ciągle to powtarzam, ale to prawda!). Ostatnio zmęczenie sięgnęło zenitu, na czym najbardziej ucierpiał Przegląd. Zaczęłam się nawet zastanawiać, czy prowadzenie go ma jeszcze sens (o czym zresztą wspomniałam na fanpejdżu). Blogów w internecie jest całe mnóstwo, wiele z nich jest znacznie profesjonalniej prowadzonych, więc pomyślałam sobie, że zniknięcia Przeglądu moglibyście nawet nie zauważyć, a już na pewno nie odczuć. Całe szczęście, po świętach wzięłam sobie kilka dni urlopu i, choć w większości poświęciłam go na pisanie magisterki, udało mi się trochę odpocząć, w dużej mierze przy popkulturze. I doszłam do wniosku, że prędzej czy później zatęsknię za pisaniem, więc porzucanie bloga mija się z celem.

Dlatego postanowiłam, że począwszy od dzisiaj posty będą się ukazywały nieregularnie – wtedy, kiedy będę miała fajny pomysł na wpis i czas, by go napisać. Mam nadzieję, że przyczyni się to do poprawy jakości tekstów, choć na pewno zmniejszy się ich ilość. Koniecznie dajcie znać w komentarzach, jakie tematy was interesują i o czym chcielibyście czytać – na pewno wezmę je pod uwagę. Być może podrzucicie mi fajny temat, który mnie samej nie przyszedłby do głowy.

Przy okazji opowiem wam co nieco o produkcjach, które obejrzałam i przeczytałam jako swego rodzaju update popkulturowy – krótkie info, co warto zobaczyć, a co sobie odpuścić.

Czytaj dalej „PRZEGLĄD POPKULTURY – MARZEC”