PRZEGLĄD SERIALOWYCH PREMIER – SEZON 2016/2017

powerless(źródło)

Ostatnio zauważyłam, że o wiele większą przyjemność niż śledzenie kolejnych sezonów sprawia mi oglądanie nowych produkcji, dlatego mój rozkład seriali nieco się zmienił. Postanowiłam odpuścić sobie część seriali, które oglądałam z przymusu, a na ich miejsce wskoczyły niektóre z poniższych tytułów.

POWERLESS

Pomysł na komedię umieszczoną w świecie superbohaterów, w której głównymi bohaterami nie byliby superbohaterowie, wydawał się fantastyczny, dlatego też serial wywoływał spore emocje przed premierą. Niestety okazał się wielkim rozczarowaniem. Nie dość, że twórcy zdecydowali się na schematyczne podejście do tematu, to jeszcze nieśmieszne. Serial anulowano i całe szczęście, bo pewnie wracałabym ze względu na superbohaterów (mam słabość do tego tematu, pamiętacie jeszcze zestawienie młodzieżowych superprodukcji?).

THE GOOD PLACE

2016-0513-NBCU-Upfront-2016-TheGoodPlace-Shows-Image-1920x1080-JR[1](źródło)

Nie wróżyłam sukcesu The Good Place. Słaby marketing był gwoździem do trumny niejednego serialu, a tutaj na minus działała dodatkowo religijna otoczka (ludzie naprawdę nie lubią produkcji, w których pojawia się religia, bez względu na to, czy jest to serial poważny, czy komedia, uczucia religijne łatwo urazić). O dziwo, The Good Place okazało się serialem znakomitym, który zaczął z przytupem, a zakończył z hukiem. Trzeba jednak przyznać, że odcinki pomiędzy początkiem i końcem były dość nierówne. Mimo wszystko polecam, bo to serial w sam raz na lato – krótki, zabawny i ze świetną obsadą. Pojawiające się od czasu do czasu schematy łatwiej było znieść, dzięki wyjątkowo przyjemnemu klimatowi.

RIVERDALE

riverdale(źródło)

Riverdale to taki trochę młodzieżowy guilty pleasure. Morderstwo popularnego licealisty, dzieciaki, które chcą rozwiązać tę zagadkę, niewielkie miasto, gdzie każdy zdaje się skrywać mroczną tajemnicę. Trochę dramy, trochę suspensu, trochę wielokąta miłosnego. Ten serial ma to wszystko, co nie pozwala się oderwać od ekranu, choć obawiam się, że w pewnym momencie pójdzie w ślady Pretty Little Liars (ale jeszcze nie teraz). Wiecie, czym ten serial wyróżnia się na tle innych młodzieżówek? Rodzice są bohaterami z krwi i kości, mają swoją rolę do odegrania zamiast być statystami, którzy czasem dadzą szlaban. Podoba mi się.

WESTWORLD

465_1024x411(źródło)

Z serialami HBO mam dwa problemy – dużą ilość przemocy i nagości. Westworld to paradoksalnie dość pruderyjny serial, biorąc pod uwagę, że akcja rozgrywa się na „Dzikim Zachodzie”, a gościom parku wolno robić z robotami, co im się żywnie podoba. Science fiction i western to dwa zupełnie różne gatunki, które trudno połączyć tak, żeby nie raziły sztucznością, ale twórcom Westworld udało się tego dokonać. Słyszałam sporo niezadowolonych głosów na temat sposobu ukazania problemu wolnej woli robotów, ale mnie się on bardzo podoba. Do samego końca twórcy grali nam na nosach i wciąż nie wiadomo, czy wolna wola jest prawdziwa, czy bunt został zapisany w ich kodzie. Trochę niepokoją mnie zapowiedzi twórców, że drugi sezon będzie znacznie bardziej ambitny, bo to nigdy nie wróży dobrze, ale na pewno dam mu szansę.

ŁOWCY TROLLI

585425d7e31c2__1240(źródło)

Oczywiście musiało się też znaleźć miejsce na kreskówkę Guillermo del Toro. Niby jest to schematyczna historia, w której młody chłopak okazuje się przeznaczony do wielkich czynów i musi w jakiś sposób pogodzić dawne życie z tym zupełnie nowym, nadnaturalnym, ale jednak nie sposób odmówić jej uroku. Jest zabawnie, część schematów zostaje złamana, część wykorzystana w niewymuszony sposób, a i grafika jest prześliczna. Jeśli jeszcze nie widzieliście animacji, polecam ją z całego serca.

BEYOND


(źródło)

Chłopak, który wybudził się ze śpiączki po dwunastu latach, nabył bliżej nieokreślone supermoce. Musi uciekać przed ludźmi, którzy zdają się wiedzieć o tym, co działo się z nim w tym czasie, dużo więcej niż on. Brzmiało fajnie, ale okazało się niezbyt udanym serialem. Kiczowate efekty specjalne, niezbyt przekonująca gra aktorska, średnia fabuła… Właściwie wszystko w tym serialu było średnie. Szkoda tracić na niego czas.

ONE DAY AT A TIME


(źródło)

Świetny sitcom. Jest doskonale wymierzoną mieszanką komedii i dramatu, który porusza ważne i trudne tematy w wyjątkowo przystępny sposób. Nie sposób nie lubić postaci, które mają na ekranie świetną chemię i doskonale się uzupełniają. Ten serial polecam wam chyba najbardziej ze wszystkich tutaj wymienionych.

IRON FIST


(źródło)

Na początku nie rozumiałam zarzutów, które padały pod adresem Iron Fista, bo wydawał się być typowym serialem superbohaterskim ze wszystkimi jego schematami, ani lepszy, ani gorszy. Niestety im bardziej zagłębiałam się w historię, tym gorzej było. Co prawda nie męczyłam się z nim tak bardzo, jak z Lukiem Cage’em, ale właściwie niewiele mniej. Gdyby nie nadchodzący The Defenders pewnie nie miałabym w sobie tyle samozaparcia, żeby skończyć oba te seriale. Ale wiecie co? Cieszy mnie jedna rzecz – wreszcie serial poświęcony superbohaterce (Jessica Jones) okazał się lepszy od seriali o superbohaterach (co, jak się okazuje, może mieć miejsce częściej, patrząc na sukces Wonder Woman, choć przyznaję, że filmu jeszcze nie widziałam).

AMERICAN GODS

(źródło)

A to dość ciekawy przypadek. Serial, który pod wieloma względami mi się nie podoba, a jednak chętnie oglądam kolejne odcinki. Trochę szkoda, że pierwszy sezon był taki krótki, bo mam wrażenie, że stanowił zaledwie wprowadzenie niż pełnoprawną historię. Niemniej jednak warto dać mu szansę, zwłaszcza jeśli interesują was mitologie i demonologie świata (a jak wiecie, ja to wprost uwielbiam!).

Oprócz tego nadrabiam Daredevila przed The Defenders, bo pierwsze podejście jakoś mi nie wyszło. Jest fajnie, w sumie rozumiem, dlaczego ten serial dostawał najlepsze oceny z całego uniwersum. Dałam też szansę Dear White People (właśnie dostał zamówienie na drugi sezon), ale jakoś nie przypadło mi do gustu. Nie przemawiali do mnie bohaterowie ani sposób opowiadania historii. Próbowałam też Opowieści podręcznej, ale serial jest zdecydowanie nie na moje nerwy.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “PRZEGLĄD SERIALOWYCH PREMIER – SEZON 2016/2017

  1. Mam podobne przemyślenia co ty jeśli chodzi o Powerless, bardzo podobał mi się The Good Place choć nie wrożyłam mu nic dobrego, ostatni pisałam o tym posta. Muszę jeszcze nadrobić American Gods i Riverdale ;)

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s