JAK KUPOWAĆ TANIO KSIĄŻKI?

8b655477d6b683d6649413d6fa6f688e
by Linde Nee

Ciężki jest żywot książkoholika. Książki drożeją z roku na rok, a uzależnienie nie pozwala wyjść z księgarni bez nowego nabytku, no bo jak to tak nie kupić właśnie t e j książki? Wpis powstał z myślą o tych, którzy nie lubią przepłacać, ale też zdarzyło im się kiedyś całkiem poważnie kalkulować „czy jeśli zamiast jedzenia, kupię książkę, to bardzo na tym stracę?”.

Kupować stacjonarnie czy przez internet?

Najpierw musimy odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie – czy taniej wyniesie nas zakup w księgarni stacjonarnej czy internetowej. Wbrew pozorom odpowiedź nie jest tak oczywista, jak mogłoby się wydawać. Owszem, księgarnie internetowe oferują książki w obniżonej cenie, niestety trzeba doliczyć do nich koszt wysyłki. Jeśli chcecie kupić jedną książkę, prawdopodobnie lepszą opcją będzie zakup w księgarni stacjonarnej, zwłaszcza jeśli ma tam miejsce akurat interesująca promocja. Z drugiej strony niektóre księgarnie internetowe oferują odbiór w punkcie za 0 zł, należałoby więc sprawdzić, gdzie punkty się znajdują – jeśli mamy taki punkt w pobliżu, warto wybrać tę opcję, bo pozwala nam zaoszczędzić parę złotych. Warto mieć na oku również ofertę supermarketów – każda większa sieć sprzedaje już książki; choćby od 18 kwietnia w Biedronce panuje Wiosenny Kiermasz, gdzie książki, zarówno wydania normalne, jak i kieszonkowe, można kupić po 9,99 zł – w ten sposób nabyłam Pieśń Kwarkostwora Jaspera Fforde, czyli kontynuację Ostatniego smokobójcy i Tam, gdzie śpiewają drzewa Laury Gallego, autorki Księgi Portali.

Zakupy przez internet są jednak o wiele bardziej opłacalne, gdy w grę wchodzi większa ilość książek – pozwala to zaoszczędzić po kilka-, czasem nawet kilkanaście złotych na jednej książce, nawet pomimo doliczenia kosztów wysyłki. A koszt kosztowi nierówny – coraz więcej księgarni oferuje wiele rodzajów wysyłek; ja od pewnego czasu wybieram dostawę do kiosku Ruchu, której koszt waha się od 4 do 6 zł bez względu na wagę paczki, i jestem nią zachwycona – szybko, tanio i profesjonalnie.

Promocje, promocje, promocje…

W przypadku zakupów internetowych warto orientować się w cenach, bo bardzo często pojawiają się niesamowicie atrakcyjne promocje trwające raptem kilka dni (czasem chodzi o konkretne pozycje, innym razem o autora albo gatunek, a jeszcze innym o całe wydawnictwo). Dobrze więc trzymać rękę na pulsie – księgarnie i wydawnictwa przesyłają informacje handlowe w newsletterach (często za zapisanie się do newslettera dostajemy do wykorzystania niewielki rabat na pierwsze zakupy), ale zamieszczają je również na swoich fanpejdżach. Oczywiście zapisanie się do mnóstwa newsletterów i polajkowanie wszystkich fanpejdży poskutkuje ilością informacji, której pewnie nie będziemy w stanie ogarnąć. Jako że jestem leniwym człowiekiem, nielubiącym natłoku informacji, znalazłam sposób na to, jak być na bieżąco, wcale się przy tym nie męcząc.

Zacznijmy od tego, że istnieje blog, którego autorzy odwalają za nas robotę (fantastyczną, należy dodać!), a nazywa się on Promocje książkowe. Blog ma również konta we wszystkich większych mediach społecznościowych i własny system powiadomień – znajdzie się coś dla największego nawet marudera. Polecam, korzystam już od jakiegoś czasu i jeszcze się nie zawiodłam. Także portal Gavran mniej więcej raz w miesiącu publikuje wpis z przeglądem promocji w bardziej znanych księgarniach internetowych. Niestatystyczny robi to raz na jakiś czas.

A jak już jesteśmy przy mediach społecznościowych, to na Facebooku znajdziemy kilka stron gromadzących informacje na temat przecen, osobiście śledzę grupę o nazwie Fantastyczne promocje, bo dotyczy fantastyki, a to gatunek najbliższy memu sercu, ale znajdzie się też kilka innych, jeśli dobrze poszukać, np. Tanio czytam. Promocje w księgarniach internetowych.

Osobiście przed większymi zakupami korzystam z porównywarek cenowych: głównie jest to Ceneo, ale czasem zaglądam też na znajdź-taniej. Pamiętajcie, żeby jako ostateczną cenę potraktować tę z wliczonym kosztem wysyłki, bo nieraz okazuje się, że bardziej opłaca się kupić tam, gdzie książki są droższe o kilka złotych, ale przesyłka jest tańsza. Subiektywny wybór 10 najlepszych porównywarek możecie znaleźć na Gadżetomanii. Przed zatwierdzeniem zakupu warto też poszukać kodów rabatowych na stronach takich jak: Kody Rabatowe, AleRabat czy Zrabatowani, a nuż trafi się dodatkowych kilka procent obniżki!

Ze stałych promocji warto zwrócić uwagę na możliwość zakupu pakietów w księgarni naRegale.com, gdzie np. Prawdodziejka + Cudowne przypadki Avy Lavender kosztują 28,99 zł. Co jakiś czas pojawiają się oczywiście nowe kombinacje.

Co prawda e-booków raczej nie czytam, bo wciąż nie zaopatrzyłam się w czytnik, a komputer i smartfon za bardzo męczą moje oczy, dlatego nie śledzę aktywnie promocji z nimi związanych. Niemniej jednak warto wspomnieć o akcji BookRage, gdzie co jakiś czas pojawiają się do kupienia pakiety dobrane na podstawie tematyki. Trzy podstawowe e-booki można kupić już za złotówkę, dodatkowe dwa, jeśli zapłaci się minimum średnią dotychczasowych wpłat i kolejną, jeśli zapłaci się 40 złotych lub więcej, w sumie – 6 książek.

Nowe czy używane?

Kolejnym pytaniem, które musimy sobie zadać jest to, czy potrzebujemy książki nowej, czy zadowolimy się używaną, bo musicie wiedzieć, że rynek wtórny ma się wyśmienicie, a i ceny są znacznie niższe, nie zawsze kosztem jakości (zdarzało mi się kupować książki w bardzo dobrym stanie po 4 zł na Allegro albo po 10 zł na grupach sprzedażowych i wcale nie były to starocie).

Na pierwszy ogień weźmy antykwariaty – polecam sprawdzić, czy w waszej okolicy znajduje się jakiś warty uwagi. Ten w moim mieście ma całkiem sporą ofertę fantastyki i własny fanpejdż, na który wrzuca nowe nabytki, więc zawsze wiem, czy pojawiło się akurat coś, na co mam chrapkę. Oczywiście istnieją też antykwariaty, które posiadają własną stronę internetową albo sprzedają za pośrednictwem Allegro (antykwariat z mojej okolicy korzysta z opcji nr 2).

Warto pamiętać o tym, że posiadanie konta na Allegro czy olx umożliwia obserwowanie konkretnych tytułów – za każdym razem, kiedy pojawia się nowa oferta dotycząca obserwowanego przez nas tytułu, dostaniemy maila z informacją, co pozwoli nam zadziałać, zanim ktoś inny gwizdnie nam go sprzed nosa.

Moim najświeższym odkryciem (a jakże radosnym!) są grupy sprzedażowe na Facebooku, gdzie przedział cenowy jest dość duży, ale można trafić na naprawdę świetne okazje. Kupiłam np. Elitę i Jedyną Kiery Cass po 10 zł za egzemplarz w idealnym stanie. Najwięcej członków, jak i ofert jest na grupach: Książki – sprzedaż/wymiana książek i Książki Sprzedam Kupię Zamienię. Grupy te mogą być bardzo ogólne, ale również szczegółowe, np. Fantastyczny targ pozwala wyłącznie na oferty związane z fantastyką, na Wymienialnii książek członkowie dokonują wymiany barterowej: książka za książkę, a na Książkowej oddawajce książki można wymienić na coś innego, np. ubrania, perfumy, słodycze… Są też grupy poświęcone książkom młodzieżowym albo naukowym.

Niestety, trzeba pamiętać o potencjalnych oszustach. Na olx i grupach facebookowych nie mamy żadnego systemu ocen, jak to ma miejsce na Allegro, dlatego trzeba zachować ostrożność. Po pierwsze dobrze poszukać informacji na temat sprzedającego (czy jego profil powstał niedawno, czy brak na nim jakichkolwiek informacji, czy coś budzi wasze zastrzeżenia…), warto zostać członkiem grupy Stop oszustom w grupach książkowych – wymienialnia, sprzedaż/wymiana i ostatnie: gdy dostaniemy już numer konta, na który mamy przelać pieniądze, dobrze sprawdzić go na JakiToBank.pl (trzeba wkleić numer konta bezpośrednio na stronie, a nie przez Google, gdyż zdarza mu się wyświetlić zupełnie inne konto), bo czasem w komentarzach pojawia się informacja, że numer ten jest wykorzystywany do oszustw.

Warto też zastanowić się nad tym, czy bardzo przeszkadzałyby nam niewielkie uszkodzenia – jeśli nie, warto zapoznać się z ofertą outletu księgarni. Wielką księgę demonów polskich Barbary i Adama Podgórskich udało mi się kupić 20-30 zł taniej, dlatego że ma niewielkie rozcięcie z tyłu okładki. Całkiem niedawno księgarnia Madbooks zorganizowała wyprzedaż egzemplarzy powystawowych za 7,50 zł.

A może… książka za książkę?

Jeśli nie posiadacie konta na Facebooku, nic straconego! W ostatnim czasie powstały dwie platformy internetowe pozwalające na dokonanie wymiany książek pomiędzy użytkownikami. Osobiście z nich nie korzystam, ale z tego, co wiem, nie ma z nimi większych problemów. Mówię oczywiście o Finta i zaKsiążkę, o której wspominałam przy okazji wpisu o przydatnych linkach.

Jako że nie jestem omnibusem, pewnie coś pominęłam. Macie jakieś sprawdzone sposoby na tańszy zakup książek?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s