17 FILMÓW NA 2017 ROK

happy-new-year-2017-images-download(źródło)

Zastanawiałam się, czy stworzyć ten wpis, bo jakoś żaden film nie wywołuje we mnie euforii, ale pomyślałam, że dobrze jednak mieć pod ręką takie zestawienie. Jest całkiem sporo zwiastunów z Youtube, więc dajcie chwilę stronie, żeby się załadowała. Przy okazji uzupełniłam zeszłoroczne filmowe plany. Choć wydawało mi się, że obejrzałam mało filmów, to jednak udało mi się zaliczyć prawie wszystkie ważniejsze produkcje.

TABLE 19
(styczeń)

Anna Kendrick to niesamowicie sympatyczna babka, przez co mam słabość do filmów, w których występuje. Ten zapowiada się całkiem kameralnie, ale niezwykle uroczo, o odnajdywaniu szczęścia w nieoczekiwanych miejscach i wśród zupełnie obcych ludzi.

xXx: REAKTYWACJA
(luty)

Do Vina Diesela też mam słabość od czasów Riddicka. xXx bardzo mi się spodobał, więc chętnie obejrzę kontynuację. Niby nic specjalnego, bo dużo efektownych wybuchów w ładnych sceneriach, ale czasem właśnie takiego widowiska potrzeba mi do pełni szczęścia.

GUARDIANS
(luty)

Od niedawna coraz baczniej przyglądam się temu, co trafia do nas zza wschodniej granicy. Po zachwycającym wizualnie Zaklętym w smoka, przyszła pora na Zashchitniki czyli rosyjskich Avengersów.

UKRYTE DZIAŁANIA
(luty)

O kobietach pracujących w NASA, które musiały walczyć o uznanie. Ewidentny mustsee.

LOGAN: WOLVERINE
(marzec)

Początkowe zapowiedzi jakoś mnie nie zachwycały, najświeższy zwiastun pokazał jednak, że być może tym razem wyciągnie się z kina superbohaterskiego coś więcej. Wolverine zasługuje na udane pożegnanie.

POWER RANGERS
(marzec)

Dziecięciem będąc, oglądałam całkiem sporo różnych wersji Power Rangers, więc z najnowszą też będę musiała się zapoznać. Zwiastun przypomina mi trochę Kronikę – w moim mniemaniu jeden z lepszych filmów o nastolatkach zyskujących supermoce (chyba nawet sobie go niedługo odświeżę), dlatego liczę na coś fajnego. Nie ambitnego, ale na guilty pleasure w sam raz.

PIĘKNA I BESTIA
(marzec)

Disney nie ma czasu na tworzenie nowych animacji, bo w pełni poświęcił się recyklingowaniu starych, tyle że w wersji aktorskiej. W sumie Kopciuszek i Czarownica całkiem mi się podobały, nie widzę więc powodu, żeby z Piękną i Bestią było inaczej. Zwłaszcza że bajka jest dość wyjątkowa na tle pozostałych utworów Disneya.

GHOST IN THE SHELL
(marzec)

Hollywoodzka wersja kultowego anime, i to w wersji liveaction ze Scarlett Johansson. Obejrzeć trzeba, ale wypadałoby najpierw nadrobić wersję anime.

STRAŻNICY GALAKTYKI VOL. 2
(kwiecień)

Ten tytuł nie potrzebuje żadnego wyjaśnienia. Część pierwsza była wyjątkowo udana, a w drugiej będzie Baby Groot. Czy ktoś potrzebuje innej zachęty?

PIRACI Z KARAIBÓW: ZEMSTA SALAZARA
(maj)

Seria filmów z najsłynniejszą chyba rolą Johnny’ego Deppa to taki mój guilty pleasure. Z jednej strony uważam, że powinno się ją zakończyć na trzech filmach, póki aktorzy byli zainteresowani graniem głównych ról, z drugiej – nie mogę się powstrzymać przed oglądaniem kolejnych, bo to świetna, widowiskowa przygoda. A że fabuła szybko mi umyka, za każdym razem cieszę się z oglądania na nowo.

WONDER WOMAN
(czerwiec)

O ten film się boję. Bo dostajemy wreszcie szansę na porządny film z superbohaterką w roli głównej, ale DC nie stworzyło jeszcze dobrego filmu o superbohaterach. Obawiam się, że osadzenie filmu w czasach pierwszej wojny to strzał w stopę, w końcu pierwsza część Kapitana Ameryki – choć dobra – została słabo przyjęta właśnie przez to, że akcja nie toczyła się we współczesności. Podobnie zresztą było z Agentką Carter. Ludzie nie lubią mieszać superbohaterów i historii.

SPIDER-MAN: HOMECOMING
(lipiec)

Zwiastun zapowiada dość schematyczny film superbohaterski, mimo wszystko powinien się udać. Nie oczekuję z niecierpliwością, ale też nie obawiam się o niego tak jak o Wonder Woman, bo to Marvel. Czas pokaże, czy słusznie.

VALERIAN I MIASTO TYSIĄCA PLANET
(lipiec)

Hmm, mam wrażenie, że ten film okaże się kolejną wydmuszką, ale dam mu szansę ze względu na Luca Bessona.

KINGSMAN: ZŁOTY KRĄG
(wrzesień)


(źródło)

Wśród wariacji na temat filmów szpiegowskich, o wiele bardziej przypadł mi do gustu Kryptonim U.N.C.L.E., ale skoro o jego kontynuacji nie padło nawet jedno słowo, trzeba się będzie zadowolić Colinem Firthem w idealnie dopasowanym garniturze.  

THOR: RAGNAROK
(październik)


(źródło)

Będzie Loki. Będzie Thor. Czy trzeba mówić coś jeszcze?

LIGA SPRAWIEDLIWOŚCI
(listopad)

Moje oczekiwania co do tego filmu plasują się gdzieś na poziomie zera absolutnego. DC za każdym razem dużo obiecuje, nigdy tych obietnic nie spełniając. Batmana w wersji Bena Afflecka zupełnie nie kupuję, Henry Cavill, choć wygląda jak Superman, postać ma rozpisaną strasznie. Uratowanie filmu spoczywa wyłącznie na barkach nowych superbohaterów i dużej ilości mężczyzn prężących muskuły.

JUMANJI
(grudzień)


(źródło)

Jumanji uwielbiałam jako dziecko, więc do kontynuacji podchodzę z dużą dozą sceptycyzmu. Bez Robina Williamsa to nie to samo, ale mam nadzieję, że skoro mamy do czynienia z awatarami, film postawi na coś ciekawego.

Do niedawna na tej liście znajdował się również A Dog’s Purpose, ale w związku z ostatnimi doniesieniami o znęcaniu się nad psim aktorem, nie obejrzę go. Żaden film nie jest wart stresowania zwierząt.

Na niewiele filmów czekam z niecierpliwością w tym roku. Animacje jakoś w ogóle nie dopisały – choć Munio: Strażnik Księżyca ma przepiękną grafikę, to jest jednak skierowany do znacznie młodszego odbiorcy.

A wy na co czekacie?

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Reklamy

2 uwagi do wpisu “17 FILMÓW NA 2017 ROK

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s