NAJWIĘKSZE KONTROWERSJE ZWIĄZANE Z ANIMACJAMI DISNEYA

Crowds(źródło)

Niedawno do kin zawitał nowy film Disneya Vaiana: Skarb oceanu (ang. Moana), który jeszcze przed premierą wywołał całkiem spore zamieszanie związane z postacią półboga Mauiego – i to dwukrotnie! Najpierw mieszkańców Polinezji rozzłościło, że potężna postać z ich folkloru propaguje krzywdzący stereotyp otyłego Polinezyjczyka, a następnie postarano się o to, by Disney wycofał ze sprzedaży dziecięcy kostium Mauiego, składający się w dużej mierze z tatuaży rdzennych mieszkańców, uznając, że ich wykorzystanie jest nie na miejscu.

Dlatego właśnie dzisiaj przyjrzymy się 6 największym kontrowersjom, które w ciągu lat wywołały animacje Disneya.

1. Alicja w Krainie Haju

Choć Alicja w Krainie Czarów to już niezaprzeczalny klasyk, nie tylko wśród filmów Disneya, nie sposób zignorować fakt, że przygody dorastającej dziewczynki najłatwiej określić jako… nietypowe. Nie trzeba było geniusza, żeby powiązać to z odlotami, które gwarantują narkotyki: Alicja je grzybki, po których rośnie lub maleje, co ma nawiązywać do zmian nastrojów po zażyciu dragów, a fajka gąsienicy wydaje się mocno podejrzana. Zdania ekspertów są podzielone, nie zmienia to jednak faktu, że Kraina Czarów dla wielu stała się synonimem ponarkotykowych halucynacji, z czego nieraz korzysta popkultura. Nawet w kultowym Matriksie padły słowa:

You take the blue pill, the story ends, you wake up in your bed and believe whatever you want to believe. You take the red pill, you stay in Wonderland, and I show you how deep the rabbit hole goes.

2. Uniwersytet Potwornie Kontrowersyjny

Rodzice uznali potwory z szafy, których jedynym celem było straszenie dzieci, za akceptowalny pomysł na animację. Kontrowersje narosły dopiero wokół prequela pokazującego szkolne czasy Mike’a i Sully’ego. Pierwotnie tytuł Uniwersytetu Potwornego miał brzmieć Monsters Inc. 2: Penn State (Potwory i spółka 2: Pensylwania), ale jego ogłoszenie zbiegło się z seksskandalem, w którym asystent trenera futbolu został oskarżony o molestowanie 52 dzieci, rodzice domagali się więc zmiany nazwy i usunięcia wszelkich wzmianek odnośnie miejsca akcji. Nieco później na jaw wyszła kolejna seksafera, tym razem w przypadku aktora podkładającego głos Łaskoczącemu Potworowi (ang. Tickle Monster), który został oskarżony o utrzymywanie stosunków seksualnych z nieletnimi. Koniec końców Łaskoczący Potwór, czyli trener futbolu, który uczył, jak wywołać w dzieciach traumę, został wycięty z animacji.

3. Mało arabska Arabka czy kobieta jako obiekt seksualny?

Księżniczki Disneya nie są zbyt różnorodne, co wypominano studiu nie raz i nie dwa. O ile fakt, że zdecydowana większość z nich jest biała, już nikogo nie rusza (zwłaszcza że w ostatnich latach zafundowano nam Tianę i Vaianę/Moanę, co z Pocahontas, Mulan i Dżasminą, daje 5 księżniczek o innym kolorze skóry), o tyle całkiem spore niezadowolenie wywołało wybielenie tej ostatniej. Według krytyków Arabowie mają znacznie ciemniejszą skórę i zupełnie inne nosy. Gdyby tego było mało, zostaje jeszcze odważny strój z odsłoniętym brzuchem, który ponoć sprowadza arabskie kobiety do roli obiektów seksualnych.

maxresdefault(źródło)

4. Mała syrenka i… penisy?

Tak się złożyło, że rysownicy byli w Małej syrence nieostrożni nie raz, a dwa razy! Po pierwsze mamy księdza udzielającego ślubu Erykowi i Vanessie, który wydaje się zbyt podekscytowany. Disney co prawda stwierdził, że to niefortunnie narysowane kolana, ale studio bardzo szybko wyretuszowało scenę w bajce. Po drugie mamy niesławny zamek na okładce kasety VHS, gdzie jedna z wież ma typowo falliczny kształt.

5. Elsa lesbijką?

Jakiś czas temu głośno było o Elsie w kontekście jej orientacji seksualnej. Disney póki co nie ma z tym punktem wiele wspólnego, gdyż #GiveElsaAGirlfriend to inicjatywa całkowicie fanowska. Część osób ma dość stereotypowego przedstawiania wątku romantycznego, dostrzegli więc w Elsie wspaniałą możliwość pokazania animowanej homoseksualnej królowej. Oczywiście nie wszyscy są z tego zadowoleni. Na razie Disney sprawy nie komentuje.

6. Pierwsza afrykańska księżniczka będzie… biała

Ostatnia kontrowersja dotyczy animacji, która jeszcze nie powstała, a już musiała zmierzyć się z ogromną falą krytyki. Film ma przedstawiać opartą na faktach historię opowiadającą o pochodzącym z Wirginii mężczyźnie, który w 2014 roku udał się na pogranicze Sudanu i Egiptu i przejął kawałek ziemi niczyjej, by uczynić ze swojej córki księżniczkę. Ludzie są oburzeni, że animacja o pierwszej afrykańskiej księżniczce miałaby przedstawiać losy białej Amerykanki, niektórzy posunęli się nawet do stwierdzenia, że jest to bajka o współczesnym kolonializmie.

Uważacie, że oburzenie jest słuszne? A może słyszeliście o innych kontrowersjach?

Zapisz

Reklamy

4 uwagi do wpisu “NAJWIĘKSZE KONTROWERSJE ZWIĄZANE Z ANIMACJAMI DISNEYA

  1. B.

    Uważam, że ta cała nagonka związana z poprawnością polityczną i „przywłaszczaniem” sobie cudzej kultury (sprawdź termin cultural appropriation) rozprzestrzeniająca się na zachodzie jest strasznie nieproduktywna i prowadzi do sytuacji absurdalnych. Artyści tworząc na podstawie istniejącego już dzieła, jak miało to miejsce np. w przypadku Aladyna, powinni mieć dowolność w adaptowaniu materiału źródłowego do własnych potrzeb, oczywiście prawa otrzymują tylko do części wymyślonych przez siebie.

    Jeśli chodzi o Alicję z Krainy Czarów, to nigdy nie czytałem pierwotnej wersji, ale książka powstała na kilkadziesiąt lat przed założeniem Disneya i obwinianie wytwórni tym razem o zgodność z materiałem jest śmieszna.

    Będąc pisarzem, muzykiem, reżyserem – pamiętaj, że nigdy nie uda ci się wszystkich zadowolić. Zawsze znajdzie się ktoś, kogo oburzysz swoim dziełem. A jeśli będziesz się starać zadowolić wszystkch, to ucierpi na tym twoja twórczość.

    Polubienie

    1. Problem w tym, że z czasem ludzie przyjęli postawę roszczeniową i wydaje im się, że mogą dowolnie wpływać na decyzje autorów, bo ma być tak, jak oni tego chcą. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby faktycznie chodziło o kwestie, które są obraźliwe i mogą negatywnie wpłynąć na pewne grupy. Niestety ostatnio coraz częściej robi się z igły widły ;)
      W przypadku „Alicji w Krainie Czarów” chyba bardziej chodzi o propagowanie złych wzorców, ale w końcu Disney jest znany z tego, że wybiera niezbyt łagodne baśnie i robi z nich bajki dla dzieci z happy endem. Trudno więc spodziewać się czegoś innego.

      Polubienie

  2. A co z Kimbą/Simbą Białym lwem/Królem lwem? ;) Kiedy Disney zaprzeczył jakoby opierał się na animacji Tezuki, a nawet jej nie znali i nie oglądali, to w Japonii wybuchł ogromny skandal. I to w czasach kiedy skandale nie wybuchały na twitterze z jakiegoś byle powodu ;)

    Polubienie

    1. Przyznam szczerze, że pierwsze słyszę o tej aferze. Nie udało mi się natknąć na żadną wzmiankę podczas researchu do wpisu, ale na pewno zagłębię się w ten temat. Dzięki za informację :)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s