NOWE SERIALE W SEZONIE 2016/2017

Wspominałam już o tym w kilku miejscach, ale nowy serialowy sezon jakoś zupełnie mnie nie cieszy. Właściwie na żaden serial nie wyczekuję z niecierpliwością, nie zmienia to jednak faktu, że kilku-kilkunastu dam szansę, w zależności od wolnego czasu, chęci i opinii na ich temat.

FREQUENCY

Jeśli nie wystarczy wam stwierdzenie, że młoda policjantka zaczyna rozmawiać ze zmarłym ojcem przez jego stare radio, to pewnie zainteresuje was, że on jest 1996 roku, a ona w 2016. Szybko dochodzi do pewnych zmian, przez co świat głównej bohaterki drastycznie się zmienia i tylko ona zdaje sobie z tego sprawę.

Zapowiada się całkiem interesująco, ale obawiam się tych zabaw z linią czasową, bo prędzej czy później scenarzyści zaczynają się gubić i wymyślać niestworzone rzeczy.

CONVICTION

Anulowali Agentkę Carter, więc na pocieszenie dostałam Conviction. Coś czuję, że znudzę się tym serialem w ciągu pierwszego sezonu, ale dla Hayley Atwell obejrzę kilka pierwszych odcinków. Ile można oglądać tę samą historię o wyjątkowo uzdolnionej osobistości, która z palcem w nosie może zrobić wszystko, czego zapragnie, ale jej się nie chce?

Do szczęścia tylko Jarvisa brak…

AMERICAN GODS

Amerykańscy bogowie Neila Gaimana chodzą za mną już od jakiegoś czasu, tylko zawsze nam nie po drodze. Wypadałoby nadrobić książkę, bo serial zapowiada się interesująco.

LUKE CAGE

Pewnie was zdziwię, ale na Luke’a Cage’a też specjalnie nie czekam, choć jego obecność w Jessice Jones wcale mi nie przeszkadzała. Problem w tym, że zwiastuny jakoś mi nie podchodzą.

IRON FIST

Ta propozycja od Netfliksa ciekawi mnie znacznie bardziej niż Luke Cage, choć o młodych białych mężczyznach, którzy zgłębiają tajniki sztuk walki u azjatyckich mnichów, było już sporo produkcji.

LEGION

Młody mutant uświadamia sobie, że głosy, które słyszy, mogą nie być objawem schizofrenii, a prawdziwą zdolnością. Znowu – zwiastun jest raczej nieciekawy, ale może serial okaże się wart uwagi.

WESTWORLD

Park rozrywki, który dzięki robotom łudząco podobnym do ludzi, pozwala poczuć się, jakbyśmy cofnęli się w czasie.

Bardzo ciekawa propozycja, tyle że z serialami HBO mam jeden podstawowy problem – jest w nich zbyt dużo nagości i przemocy jak na mój gust.

 

Z lżejszych seriali:

JEAN-CLAUDE VAN JOHNSON

Jean-Claude van Damme zamierza się pośmiać z samego siebie, udając, że prowadzi podwójne życie – jako aktor i tajny agent. Może być ciekawie. Albo wręcz przeciwnie.

THE GOOD PLACE

Młoda kobieta umiera i trafia do nieba. Tyle tylko, że zaszła pomyłka, a ona wcale nie jest tym, za kogo ją biorą. No i najprawdopodobniej to nie do nieba miała trafić. Wygląda zabawnie, zwłaszcza te próby przeklinania, a że Kristen Bell bardzo lubię, to na pewno sięgnę. Na tę premierę czekam chyba najbardziej z wszystkich, choć coś czuję, że na drugi sezon nie mamy co liczyć – nie ten typ serialu.

SON OF ZORN

Mieszanka serialu aktorskiego z animacją. Zorn to taki trochę Conan, który po latach wojowania wraca do nastoletniego syna i byłej żony, próbując nadrobić stracony czas. Bohater typowego heroic fantasy we współczesnym świecie to pomysł tak niedorzeczny, że albo będzie kompletną porażką, albo wielkim hitem.

POWERLESS

Vanessa Hudgens wciela się w pracownicę firmy ubezpieczeniowej w świecie pełnym superbohaterów. Brzmi intrygująco, na pewno dam mu szansę.

A wy czekacie na jakiś serial?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s