WYMAGANIA, JAKIE MUSZĄ SPEŁNIAĆ OFICJALNE KSIĘŻNICZKI DISNEYA

(źródło)

Księżniczkami Disneya przyjęło się nazywać wszystkie główne bohaterki bajek wychodzących ze studia; wiem, bo sama tak robię. Okazuje się jednak, że aby zostać prawdziwą księżniczką Disneya, nie tylko należy bezwzględnie spełnić kilka wymogów, ale też musi mieć miejsce publiczna koronacja (poważnie, tutaj możecie obejrzeć filmik z koronacji Meridy). Obecnie tylko 11 księżniczek może się poszczycić oficjalnym tytułem; dwie, choć spełniają wszystkie wymogi, nie zostały oficjalnie uznane, a kolejne dwie usunięto z tego zacnego grona z bliżej nieznanych przyczyn.

Wszystko zaczęło się w 2000 roku, od ówczesnego prezesa Andy’ego Mooney, który podczas jednego ze spektakli Disney na Lodzie dostrzegł małe dziewczynki przebrane za swoje ulubione bajkowe bohaterki. Mooney szybko połapał się, że siedzi na żyle złota, stworzył więc koncepcję księżniczek Disneya i całą franczyzę z nimi związaną (gadżety od lalek po pościel). Był to strzał w dziesiątkę, bo pomimo niewielkiego marketingu przychód w ciągu roku osiągnął 300 milionów dolarów.

Pierwszymi księżniczkami Disneya mianowano zatem Śnieżkę, Kopciuszka, Aurorę, Arielkę, Bellę, Dżasminę, Pocahontas, Mulan i Dzwoneczka. Dzwoneczek szybko jednak została wycofana z tego zacnego grona, w związku z nie pasowaniem do schematu księżniczki (auć!). Niewiele jednak na tym straciła, gdyż Disney postanowił stworzyć osobną franczyzę związaną z wróżkami, w której wszystko kręci się właśnie wokół niej.

Ustalmy teraz, jakie warunki musi spełniać każda księżniczka Disneya.

Po pierwsze: pochodzenie.

Prawdziwa księżniczka Disneya musi być częścią rodziny królewskiej (lub jej odpowiednika w kraju, z którego pochodzi, jak Dżasmina czy Pocahontas), stać się jej częścią poprzez małżeństwo albo pasować do „mitologii księżniczki”, cokolwiek to znaczy. Disney chyba sam nie wie, o co w tym chodzi, o czym zaraz się przekonacie.

Pierwotnie do ostatniej kategorii przypisano Mulan, Dzwoneczka i Esmeraldę (z Dzwonnika z Notre Dame), ale dwie ostatnie zostały po cichu wycofane, z jednym jedynym uzasadnieniem, jakoby nie pasowały do „mitologii” (w której przecież funkcjonowały przez 5 lat). Esmeralda nie miała tyle szczęścia, co Dzwoneczek, i zamiast franczyzy dostała figę z makiem. Brak oficjalnej przyczyny ze strony Disneya zachęcił fanów do spekulacji, wskutek czego otrzymaliśmy dwa możliwe powody podjęcia takiej, a nie innej decyzji przez włodarzy stacji. Pierwszym z nich jest fakt, że Esmeralda jest świadoma własnej atrakcyjności i zachowuje się nieco zbyt prowokacyjnie, jak na skromną księżniczkę Disneya przystało, drugim – Esmaralda jest cyganką, co wyklucza pochodzenie nie tylko królewskie, ale również szlacheckie (to samo jednak nie przeszkodziło Tianie). Jako że w ostatniej grupie została już tylko Mulan, spotkałam się z określeniem ostatniej kategorii jako „wsławienie się heroicznym czynem” i brzmi to o wiele lepiej niż enigmatyczna „mitologia księżniczki”, więc przy tym zostanę.

Po drugie: człowieczeństwo i sława.

Ta kategoria gromadzi trzy warunki. Księżniczka Disneya musi być człowiekiem, więc takie postaci jak Nala zostają od razu skreślone, a kwestia Dzwoneczka po raz kolejny okazuje się dość problematyczna. O dziwo nie stanowiło to przeszkody w przypadku Arielki, która – choć zyskała ludzkie nogi dzięki magii – jest de facto syreną.

Dwa pozostałe wymogi są ze sobą związane. Nie dość, że księżniczka Disneya musi być postacią pierwszoplanową, to jeszcze nie może pojawić się po raz pierwszy w sequelu. Innymi słowy wszystko musi się kręcić wokół niej od samego początku.

Po trzecie: pieniądze.

Bywa też tak, że postać spełnia wszystkie powyższe wymogi, ale nie zostanie nigdy uznana za księżniczkę, bo film nie zarobił wystarczającej ilości pieniędzy. Popularność bohaterki jest zbyt mała, zatem inwestowanie w gadżety jest po prostu nieopłacalne. Taki właśnie los spotkał Kidę z AtlantydyZaginionego Lądu.

OFICJALNE KSIĘŻNICZKI DISNEYA

Jak już wspomniałam, obecnie mamy 11 oficjalnych księżniczek Disneya, które można podzielić według er, w których powstawały.

Era klasyczna

(źródło)

Do ery klasycznej należą oczywiście trzy najsłynniejsze postaci, czyli Śnieżka, Kopciuszek i Śpiąca Królewna. Pochodzą z rodzin królewskich, są grzeczne, skromne i dziewczęce. Co najważniejsze, są pasywne: nie podejmują absolutnie żadnych działań, zgadzają się na wszystko, co im się przytrafia, pozwalają, by to czyny innych kształtowały ich los. Często odgrywają rolę damy w opałach.

Era renesansu


(źródło)

Disney zrobił mały kroczek do przodu, pozwalając, by bohaterki stały się nieco bardziej niezależne. Podejmują więc samodzielne decyzje i same decydują o swoim losie. Ich motywacje są różne, nie zawsze dotyczą znalezienia tego jedynego, ale na końcu filmu znajdują miłość. Dzięki temu otrzymaliśmy takie dziewczęta, jak Arielka, Bella, Dżasmina, Pocahontas i Mulan.

Era współczesna

MeridaRedesign2(źródło 1; źródło 2; źródło 3)

Niezależne, ciekawe świata dziewczęta, które marzą o czymś innym niż wielkiej miłości i są zdeterminowane, żeby to osiągnąć. Koniec końców Roszpunka i Tiana wiążą się z kimś, kogo zdążyły poznać w ciągu całego filmu, a Merida udowadnia, że nie potrzebuje mężczyzny, żeby rządzić swoim królestwem.

To grono teoretycznie powinny zasilić jeszcze dwie postaci, jako że spełniają wszystkie wymogi. Mowa tutaj oczywiście o Annie i Elsie (choć ta druga jest już królową, nie księżniczką), okazało się jednak, że Kraina Lodu osiągnęła tak wielki sukces, że postanowiono stworzyć wokół niej osobną franczyzę, co uniemożliwiło dziewczętom zasilenie zacnego grona oficjalnych księżniczek Disneya.

PS Przypominam, że pod tym linkiem można wypełnić króciutką ankietę, która pozwoli mi ustalić, jaka tematyka będzie się pojawiała na blogu. Bardzo dziękuję każdemu, kto poświęci na nią 5 minut.

Zapisz

Zapisz

Reklamy

2 uwagi do wpisu “WYMAGANIA, JAKIE MUSZĄ SPEŁNIAĆ OFICJALNE KSIĘŻNICZKI DISNEYA

  1. Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego Mulan należy do kanonu – teraz już wiem! Swoją drogą z dołączenia Meridy byłam zadowolona. Królewna Pixara w kanonie Disneya to ładne połączenie obu marek, a przy okazji jako jedyna nie ma i nie potrzebuje swojego księcia z bajki. Trochę żałuję Kidy, bo osobiście uważam „Atlantydę” za jedną z lepszych bajek, a przy tym przydałoby się zróżnicować odrobinę te grupkę.

    Lubię to

    1. No właśnie, teraz już wiesz, że pasuje do „mitologii księżniczki”… ;) Osobiście mam wrażenie, że chodzi tylko o to, że na końcu zdobywa faceta :D
      Merida do najrozsądniejszych nie należy, ale przy takiej Śnieżce i tak ma dziewczyna głowę na karku. Ważne, że jej przykład może czegoś dzieciaki nauczyć, podobnie jak Tiany i Mulan. Bo z resztą to cienko…
      A ja Atlantydę muszę obejrzeć, bo albo jej nie pamiętam, albo nigdy nie widziałam.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s