ZŁE FILMY VS DOBRE FILMY


Dzisiejszy wpis zdobią plakaty filmów zmiażdżonych przez krytykę,
które zarobiły sporo pieniędzy;
(źródło)

Obejrzałam ostatnio Kapitana Amerykę: Wojnę Bohaterów, Zwierzogród oraz Narzeczoną dla księcia i nie, nie twierdzę, że są to filmy złe, wręcz przeciwnie – są dobre, jeśli nie bardzo dobre. Zauważyłam jednak, że mam pewną trudność z ich recenzowaniem, co skłoniło mnie do pewnej refleksji. Czy dobre filmy naprawdę są dobre, a nie tylko wydają się takie w porównaniu ze złymi?

Wpis omawiam, co prawda, na przykładzie filmów, jednak problem dotyka wszystkich aspektów popkultury: seriali, anime, książek…

Czytaj dalej „ZŁE FILMY VS DOBRE FILMY”

MIRACULOUS: TALES OF LADYBUG & CAT NOIR, CZYLI JAK UMIEJĘTNIE WYKORZYSTAĆ SCHEMATY

(źródło)

W tym roku czas przedsesyjny mnie wykańcza, więc nie wiem, jak to z postami będzie. Przypominam, że informacja o ewentualnych opóźnieniach lub brakach wpisów zawsze pojawia się na fanpejdżu, no i staram się wynagrodzić wam brak odzewu na blogu właśnie tam (choć w myśl zasady, że nieszczęścia chodzą parami, zaczynam mieć problemy z internetem). Nie mniej jednak zaglądajcie tam od czasu do czasu, bo nie chcę, żebyście myśleli, że was olewam.

Przy okazji narzekania na kondycję seriali młodzieżowych, Maromira podrzuciła mi tę nową kreskówkę i jestem jej za to niesamowicie wdzięczna, bo podczas oglądania bawiłam się przednio! Tak się złożyło, że nie miałam dużo wolnego czasu, więc krótkie, dwudziestominutowe odcinki pasowały jak ulał, żeby zaspokoić popkulturowy głód.

Czytaj dalej „MIRACULOUS: TALES OF LADYBUG & CAT NOIR, CZYLI JAK UMIEJĘTNIE WYKORZYSTAĆ SCHEMATY”