PENTAMERON – U ŹRÓDEŁ BAŚNI

3x2-il-racconto(źródło)

Mam słabość do baśni, więc wiedziałam, że prędzej czy później obejrzę Pentameron, czyli baśń nad baśniami. Wyszło na to, że jednak później, bo zwiastun ani opis nie były szczególnie zachęcające. Całe szczęście Pentameron jest przykładem dobrego filmu ze złym zwiastunem, a nie na odwrót, jak to miało miejsce choćby w przypadku Ashby’ego (recenzja).

Na film składają się trzy przeplatające się ze sobą baśnie, w których losy członków rodzin królewskich mieszają się z losami pospólstwa. Pierwsza historia przedstawia królową (Salma Hayek), która gotowa jest na wszystko, by urodzić dziecko – parać się magią, a nawet umrzeć.

Druga opowieść dotyczy rozpustnego króla (Vincent Cassel), który usłyszawszy z daleka piękny śpiew, zapragnął posiąść jego właścicielkę, nieświadom tego, że jest ona staruszką.

Ostatnia baśń ukazuje nam życie króla (Toby Jones), bardziej zainteresowanego własnym zwierzątkiem niż nastoletnią córką, która zaczytuje się w romansach i marzy o rychłym zamążpójściu. W obawie przed samotnością organizuje on turniej z teoretycznie niemożliwą do odgadnięcia zagadką, by odstraszyć wszystkich kandydatów do ręki córki. Zagadkę udaje się jednak rozwiązać, tyle że ogrowi.

Motywem przewodnim powyższych historii jest pragnienie tak silne, tak intensywne, że zamienia się w obsesję i niesie za sobą nieprzyjemne skutki. Mogłoby się wydawać, że baśnie z XVII w. stracą nieco na aktualności, o dziwo jednak, dotykają one wciąż aktualnych problemów – mężczyźni pożądający młodych kobiet, kobiety gotowe na wszystko, byle odzyskać młodość, samotni ludzie, którym łatwiej nawiązać kontakt ze zwierzęciem niż drugim człowiekiem. Przesłanie Pentameronu można by zawrzeć w wyjątkowo chwytliwym haśle „uważaj, czego sobie życzysz”, bo wszystko, a w szczególności nasze egoistyczne zachowanie, ma swoją cenę. Tyle że nie zawsze nam przyjdzie ją zapłacić.

Film Matteo Garrone jest piękny wizualnie, a pojedyncze kadry są prawdziwą ucztą dla oczu, nie znaczy to jednak, że stroni on od brzydoty. Piękne scenerie i niezwykle dopracowane królewskie stroje przeplatają się z brudnymi wnętrzami domów biedoty czy pstrokatymi łachmanami cyrkowców. Film przesycony jest magią, mamy w nim zarówno potwory, jak i mniej dosłowne czary, których pochodzenie pozostaje właściwie tajemnicą.

Pentameron ma dość ciężki, mroczny klimat i skłania do przemyśleń. To naprawdę udany powrót do korzeni baśni – nie każdego spotka tam słynne „i żyli długo i szczęśliwie”, więc jeśli lubicie takie klimaty to polecam gorąco.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s