SEX&DRUGS&ROCK&ROLL – 1. SEZON

Tym razem bez spoilerów! Jestem z siebie dumna!

Przyznam szczerze, że pewnie nie zwróciłabym uwagi na serial, gdyby nie Liz Gillies, którą znam jedynie z Victoria znaczy zwycięstwo – muzycznego serialu Nickelodeona dla nastolatków. Grała tam m.in. z Victorią Justice (ostatnio w anulowanym Eye Candy), Arianą Grande (obecnie skupiającą się na muzyce) i Avanem Jogia (Tut). Liz ma naprawdę świetny głos i byłam ciekawa, jak sprawdzi się w wydaniu rockowym.

Sex&Drugs&Rock&Roll to jednocześnie tytuł serialu i motto głównego bohatera – podstarzałego rockmana Johnny’ego Rocka (Denis Leary), który doprowadził do rozpadu swojego zespołu w dniu wydania ich debiutanckiej płyty. Od tego czasu minęło 25 lat, ale Johnny nic się nie zmienił, wciąż jest egoistą i egocentrykiem. I właśnie wtedy w jego życiu pojawia się córka (Liz Gillies), o której istnieniu nie miał pojęcia, prosząc go o pomoc w staniu się piosenkarką.

Serial składa się z 10 dwudziestokilkuminutowych odcinków i ponoć jest komedią, choć nie uświadczycie w nim śmiechu z taśmy, jak w typowym sitcomie, nie macie też co liczyć za zrywanie boków ze śmiechu, ale może wam się zdarzyć lekko uśmiechnąć (albo skrzywić z niesmakiem). Skłaniałabym się raczej do nazwania go po prostu serialem muzycznym, ale pewnie komedia ma lepsze wzięcie. Z tą muzyką też różnie bywa. Jest całkiem przyjemna dla ucha, ale żadna z piosenek nie podbiła mojego serduszka (choć Complicated z ostatniego odcinka była całkiem blisko). Podobnie zresztą sprawa miała się z Empire i Nashville. Nie wiem już, czy muzyka w serialach muzycznych po prostu nie jest najwyższych lotów, czy to ja jestem tak wybredna…

Sami bohaterowie stanowią ciekawą zgraję człowieków z problemami, którzy wspólnie stają się jeszcze bardziej popaprani. Całkiem interesujący jest kontrast między młodą Gigi a resztą zespołu – ludźmi w średnim wieku, którzy w wielu sytuacjach okazują się mniej dojrzali od dwudziestopięciolatki. Muszę przyznać, że osoby odpowiedzialne za casting spisały się wyśmienicie – wszyscy aktorzy dobrze odnajdują się w swoich rolach. W Sex&Drugs&Rock&Roll występy gościnne zaliczają takie osobistości jak Dave Grohl, Greg Dulli czy Joan Jett, co powinno się spodobać fanom rocka.

Jak już wspomniałam, serial ma tylko 10 odcinków i – jak w przypadku większości tak krótkich produkcji – nie udało się pozbyć pewnych przeskoków czasu i akcji, co negatywnie wpływa na postrzeganie realiów świata przedstawionego. Trochę trudno traktować poważnie Gigi, która w 3 odcinku pyta ojca, czy ją kocha, jeżeli zaledwie dwa odcinki wcześniej dowiedział się o jej istnieniu.

Niemniej jednak serial stanowi całkiem przyjemną rozrywkę w oczekiwaniu na powrót ulubionych seriali.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s