DESCENDANTS

UWAGA, SPOILERY!

Bajki Disneya są powszechnie uznawane za klasykę, twórcy chętnie sięgają więc po motywy i postaci w nich zawarte. Właściwie co roku mamy do czynienia z nowymi dziełami, które w jakiś sposób czerpią z Disneyowskiego źródełka. Jedne z nich opowiadają historię bez większych zmian, jak choćby tegoroczny Kopciuszek z Lily James w roli głównej, kolejne starają się przedstawić wydarzenia z innego punktu widzenia, uświadamiając nam, że w opowieściach, które znamy na wylot, mogło kryć się coś jeszcze, np. Czarownica z Angeliną Jolie.

d1(źródło)

Nowy film Disneya próbuje ugryźć temat z jeszcze innej strony. Descendants jest historią opowiadaną przez dzieci… czwórki najgroźniejszych złoczyńców, których król Bestia (już w ludzkiej postaci) pokonał i zesłał na Wyspę Potępionych, otoczoną barierą, uniemożliwiającą używanie magii.

Akcja rozpoczyna się w chwili, kiedy Ben (szesnastoletni syn Bestii i Belle), podczas przygotowań do swojej koronacji, oznajmia rodzicom, że jego pierwszym królewskim rozporządzeniem będzie sprowadzenie dzieci Diaboliny, Złej Królowej, Cruelli de Mon oraz Dżafara do Zjednoczonych Stanów Auradonu, aby tam mogły rozpocząć nowe życie. W końcu dzieci nie ponoszą winy za czyny ich rodziców. Jak możecie się domyślić, decyzja wywołuje mieszane uczucia w mieszkańcach, którzy obawiają się, że niedaleko pada zatrute jabłko od jabłoni, jak to ujmuje sama Zła Królowa. I słusznie, bo Diabolina uknuła plan, który pozwoli złoczyńcom wyrwać się z wyspy i zemścić za wyrządzone im krzywdy, ale żeby go wykonać, potrzebuje różdżki Wróżki Chrzestnej (tak, tej od Kopciuszka). I właśnie tę różdżkę mają zdobyć Mal, Evie, Jay i Carlos. Oczywiście, nie wszystko idzie zgodnie z ich pierwotnym planem, muszą więc pozostać w szkole i zaczekać aż nadarzy się kolejna okazja. Jak łatwo przewidzieć, pobyt w szkole sprawia, że zaczynają się zastanawiać nad tym, czy faktycznie chcą być złoczyńcami, tak jak ich rodzice.

Wspomniałam już, że Descendants to musical? Disney Channel naprawdę lubuje się w filmach muzycznych, szczególnie od czasów sukcesu High School Musical. Raz wychodzi im to lepiej (jak w przypadku Descendants), a raz gorzej (choćby Teen Beach Movie). Sama muzyka może nie powala i raczej nie ma szans na zdobycie list przebojów, ale stanowi fajne dopełnienie filmu. Jak choćby pierwsza piosenka Rotten to the Core. Jeśli sam wygląd nie wystarcza wam, żeby zgadnąć kto jest czyją latoroślą, to wsłuchajcie się w słowa zwrotek, bo stanowią niezłą podpowiedź.

Ja lubię przyglądać się temu fragmentowi z zupełnie innego powodu. Staram się wyszukać jak najwięcej graffiti namalowanego przez Mal i, uwierzcie lub nie, ciągle znajduję nowe.

Bohaterowie co prawda nie mają w sobie za grosz oryginalności, ale nie przeszkadza to wcale im kibicować. Mal jest typową liderką, to ona dąży do tego, by ukraść różdżkę, i przypomina całej reszcie, że nie przyjechali do Auradonu na wakacje. Evie, podobnie jak jej matka, ma obsesję na punkcie swojego wyglądu i pragnie zdobyć księcia, obojętnie jakiego; udaje też głupiutką, bo przecież nie od dziś wiadomo, że chłopaki nie lubią mądrych dziewczyn. Jay jest typowym atletą, więc szybko dołącza do drużyny sportowej, a Carlos zaprzyjaźnia się z psem Dude, gdyż wbrew temu, co wmawiała mu matka, psy wcale nie pożerają niegrzecznych chłopców, wręcz przeciwnie – są całkiem sympatyczne. Z kolei najgroźniejsi złoczyńcy już dawno mają lata świetności za sobą, obecnie są raczej parodią samych siebie.

Zdradzę wam jeszcze ciekawostkę – aktorka grająca Belle w Descendants w Once Upon a Time gra… Wróżkę Chrzestną

Co ciekawe, w oczy rzuca się pewien fakt – to dzieci „tych dobrych” wydają się być wredne i zadzierać nosa ze względu na swój książęcy status, niestety przypuszczam, że nie był to zamierzony zabieg, a jedynie pójście na łatwiznę. Szkoda, bo z takiego zamienienia ról mogłoby wyjść coś ciekawego, a tak mamy schematycznych aż do bólu szkolnych nemezis głównych bohaterów. Chada (syna Kopciuszka i Księcia z Bajki) najlepiej określa syn jednego z krasnoludków „Chad inherited a charm, but not a lot of there, there”, z kolei Audrey (córka Śpiącej Królewny) jest typową wredną cheerleaderką, którą można dostrzec w każdym amerykańskim filmie z akcją toczącą się w liceum. Bo i cały film jest przykładem takiego typowego, amerykańskiego filmu dla nastolatek, tyle że z odrobiną magii i postaciami wyjętymi z bajek.

Najbardziej smuci mnie, że choć w Krainie Lodu Disney sam dał sobie prztyczka w nos (m.in. Elsa tłumacząca Annie, że nie może wziąć ślubu, z kimś kogo dopiero poznała), znów wrócił do typowych rozwiązań, gdzie spełnieniem marzeń nastoletniej dziewczyny jest znalezienie księcia z bajki, a chłopaki muszą trafić do drużyny sportowej.

Mimo że nastoletni aktorzy nie mają zbyt dużego doświadczenia (pomijając Booboo Stewarta), radzą sobie całkiem nieźle, potrafią też dobrze śpiewać i tańczyć, co w musicalu jest kluczowe, a jednak ciągle trafiają się produkcje, w których przynajmniej jeden z aspektów zostaje zaniedbany.

Film nie jest pozbawiony pewnych nieścisłości, np. czwórka głównych bohaterów nie musi nosić szkolnych mundurków, bo przecież ich stroje ze skóry sprawiają, że są o wiele bardziej cool. No i przecież biedny, niedomyślny widz, mógłby ich nie poznać w żółto-niebieskich uniformach. Takich dziur logicznych jest o wiele więcej, ale nie chcę psuć wam zabawy z oglądania, bo w gruncie rzeczy Descendents oglądało mi się bardzo przyjemnie. Zwłaszcza, że humor był na dość przyzwoitym poziomie, a z tym Disney miał od jakiegoś czasu poważne problemy.

Z przykrością muszę stwierdzić, że niski budżet nie pozwolił na utworzenie porządnych efektów specjalnych, co zabolało mnie szczególnie kiedy Diabolina zamieniła się w smoka (czekałam na to cały film!). Smok w złej jakości rani moje serce za każdym razem…

EDIT (27.06.2016): Disney naprawdę rozbudował markę Następców. Recenzję książkowego prequela Melissy de la Cruz pt. Wyspa potępionych możecie przeczytać tutaj, do serialu internetowego przeniesie was ten link, a kreskówkę obejrzycie tutaj.

Zapisz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s