OSTATNI WPIS

Dziesiątego sierpnia Przegląd skończył trzy lata. I myślę, że to by było na tyle.

Długo nosiłam się z tą decyzją. Lubię rozmawiać o popkulturze, lubię pisać, lubię mieć swój kącik w sieci, więc Przegląd wydawał się wyjściem idealnym. Zauważyłam jednak, że prowadzenie bloga zaczęło mnie przerastać – zapoznawanie się z nowymi produkcjami, pisanie wpisów, prowadzenie fanpejdża; to wszystko zajmuje ogromne ilości czasu. Czasu, którego mi brakuje.

Dodatkowo blogosfera w swojej tradycyjnej formie zamiera. Teraz liczą się media społecznościowe, podcasty i vlogi, a ja – przyznam szczerze – zwyczajnie się do tego nie nadaję.

Dzięki Przeglądowi poznałam wielu wartościowych ludzi, odbyłam wiele fascynujących rozmów, zapoznałam się z wieloma historiami, na które normalnie nie zwróciłabym uwagi. Prowadzenie Przeglądu nauczyło mnie wielu rzeczy, ale myślę, że najwyższa pora odpuścić.

Trójka to moja ulubiona liczba. Trzy lata to dobry wynik. Dziękuję, że byliście ze mną przez ten czas (albo jego część) i życzę Wam samych sukcesów (tych popkulturowych i tych życiowych).

Nie mówię „żegnajcie”, bo nie wiem, co los przyniesie. Może jeszcze się spotkamy, w tej albo w innej formie.

MARISSA MEYER – SCARLET

Scarlet_okladkaPołączenie baśni i science fiction to odważny pomysł, którym Marissa Meyer urzekła mnie już w pierwszym tomie Sagi Księżycowej, pt. Cinder (recenzja). Jak na tle Kopciuszka wypadły przygody Czerwonego Kapturka?

Akcja Scarlet rozpoczyna się w momencie, w którym zakończyła się Cinder. Nasza nastoletnia cyborg została wtrącona do więzienia, a wszystkie kanały telewizyjne raz po raz odtwarzają koszmarną scenę z balu. Zdawać by się mogło, że nikt nie współczuje biednej, ośmieszonej dziewczynie (w końcu to Księżycowa!). Nikt oprócz Scarlet Benoit, mieszkanki niewielkiej francuskiej mieściny Rieux, której babcia przepadła bez wieści przed kilkoma tygodniami. Jej niespodziewanym sprzymierzeńcem okazuje się niedawno przybyły do miasta Wilk – niezwykle groźny uczestnik płatnych walk, który zdaje się mieć coś wspólnego z nagłym zniknięciem babci Scarlet.

W międzyczasie Cinder udaje się zbiec z więzienia w towarzystwie kadeta kapitana Thorne’a, którego aresztowano za kradzież wojskowego statku kosmicznego. Statku, który bardzo przyda się dwójce najbardziej poszukiwanych zbiegów na świecie. Cinder postanawia pójść śladem księżniczki Selene, prowadzącym ją do niewielkiej farmy w Rieux, gdzie mieszkała Michelle Benoit – babcia Scarlet, jedna z trzech osób, które prawdopodobnie ukryły księżniczkę.

Czytaj dalej „MARISSA MEYER – SCARLET”

OLGA GROMYKO – WIERNI WROGOWIE

olga_gromyko_wierni_wrogowie_2018Do książek Olgi Gromyko mam stosunek dość ambiwalentny – z jednej strony jestem zachwycona trylogią o Wolsze (recenzja), a z drugiej – straszliwie rozczarowana Plus/Minus, powieścią napisaną w duecie z Andriejem Ułanowem (recenzja). Gdzieś pośrodku plasuje się Rok szczura, przyjemne czytadełko, które nie wywołało we mnie żadnych skrajnych odczuć. Jak na tym tle wypadli Wierni wrogowie? Całkiem wysoko, okazuje się, mniej więcej tam, gdzie trylogia o W.Rednej magiczce. I całe szczęście!

Czytaj dalej „OLGA GROMYKO – WIERNI WROGOWIE”