ZMIERZCH MOŻE SIĘ SCHOWAĆ! – RECENZJA HOTARUBI NO MORI E

hotarubi-no-mori-e(źródło)

Jak zwykle z nadejściem lata nieco przydługa lista anime do obejrzenia zaczyna mi ciążyć na sumieniu. Całe szczęście niewielka ilość seriali w sezonie letnim i krótkie sezony anime pozwalają coś z tym fantem zrobić. Póki co Boku no Hero Academia wróciło z drugim sezonem, więc zasysam z pełną mocą (na bloga, jakie to fajne!), odświeżyłam sobie przy okazji pierwszy sezon One Punch Man, bo drugi po prostu MUSI pojawić się niedługo (przedłużające się oczekiwanie podpada już powoli pod tortury!) i przypomniałam sobie o prawdziwej perełce, o której nie sposób nie napisać, zwłaszcza że nadchodzi lato, które odgrywa ważną rolę w animacji.

W Hotarubi no Mori e osobą odpowiedzialną za scenariusz i reżyserię jest Takahiro Omori, powiązany z takimi anime jak: Durarara!! i Natsume Yuujinchou. Oba te anime łączy występowanie pierwiastka nadnaturalnego, całkiem spora rzesza fanów i… to, że w pewnym momencie zwyczajnie mnie znudziły swoją powolną akcją. Animacja teoretycznie krótkometrażowa, bo trwająca 45 minut, wydała się więc dobrą alternatywą, która nie powinna wywołać we mnie ziewania. Och, jakże jej nie doceniłam!

Czytaj dalej „ZMIERZCH MOŻE SIĘ SCHOWAĆ! – RECENZJA HOTARUBI NO MORI E”

7 POWODÓW NA TO, ŻE NIE WARTO BYĆ AKTOREM

emma-watson„Nie obcinać włosów na czas trwania zdjęć” może okazać się przekleństwem
(źródło)

Piękne ubrania, czerwony dywan, błysk fleszy, zarobki, o jakich przeciętny człowiek może wyłącznie pomarzyć i praca, o której aktorzy zgodnie mówią „uwielbiamy ją, jest naszą pasją”. Aktorów od dawna stawia się na piedestale, zwłaszcza tych z Hollywood. Cały świat wzdycha do nich, zazdrości im perfekcyjnego życia, które pokazują nam media. Aczkolwiek warto pamiętać, że ich życie wcale nie jest usłane różami, a sam zawód do łatwych ani przyjemnych nie należy. Czytaj dalej „7 POWODÓW NA TO, ŻE NIE WARTO BYĆ AKTOREM”

ZABIJAĆ CZY NIE ZABIJAĆ – O LOSIE SERIALOWYCH POSTACI

571e143d61d312-629640314551149-5314116127-super
Którego z nas uśmiercą?

Jeśli śledzicie Przeglądowego fanpejdża, mogliście trafić na wpis dotyczący moich wrażeń po finale Supernatural. To już drugi oglądany przez mnie serial, po The 100, który pożegnał w tym roku ważnych bohaterów. I mam co do tego trochę mieszanych uczuć. Zaczęłam się więc zastanawiać, co jest gorsze: zabijanie lubianych bohaterów czy robienie z nich karykatur wraz z kolejnymi sezonami.

Czytaj dalej „ZABIJAĆ CZY NIE ZABIJAĆ – O LOSIE SERIALOWYCH POSTACI”

KATEGORIE WIEKOWE STOSOWANE W HOLLYWOOD

44e222b06158c38830983ae416ffe9c9(źródło)

Pamiętacie jeszcze te czasy, kiedy filmy puszczane w telewizji oznaczano w górnym rogu czerwonym albo zielonym kółeczkiem, ewentualnie żółtym trójkącikiem? Sposób wyjątkowo prosty na oznaczenie komu oglądać wolno, a komu nie; pal licho kształty, ale kolory były wyjątkowo intuicyjne. System miał niestety swoje wady. Z jednej strony na niewiele przydawał się osobom cierpiącym na daltonizm. Z drugiej – w dobie zabaw z gatunkami nie tak łatwo określić granice między poszczególnymi kategoriami wiekowymi.

W większości krajów, jeśli nie we wszystkich, uznano dzielenie filmów według kategorii wiekowych za dobry pomysł; swego czasu pisałam o kategoriach występujących w anime, a dzisiaj przybliżę wam pięć kategorii występujących w USA – G, PG, PG-13, R i NC-17.

Czytaj dalej „KATEGORIE WIEKOWE STOSOWANE W HOLLYWOOD”

GDZIE KOŃCZY SIĘ FANKA, A ZACZYNA FANGIRL…

1-1(źródło)

Jakiś czas temu zaczęłam się zastanawiać nad tym, kim dokładnie jest fangirl i czym różni się ona od zwykłej fanki, bo nie potrafiłam stwierdzić którym typem jestem. Instynktownie wyczuwałam, że bycie fangirl jest czymś więcej niż bycie fanką, ale miałam pewną trudność w określeniu, o co dokładnie chodzi.

Czytaj dalej „GDZIE KOŃCZY SIĘ FANKA, A ZACZYNA FANGIRL…”

RECENZJA STRAŻNIKÓW GALAKTYKI VOL. 2

(źródło)

Po uratowaniu wszechświata w pierwszej części, Strażnicy Galaktyki zyskali nieco na popularności i nie narzekają na brak zleceń (z gatunku tych mission impossible). Jako że nie w smak im typowe bohatyrzenie podpadają swoim zleceniodawcom – Suwerenom i w ten sposób rozpoczyna się ich druga wielka przygoda, która doprowadzi do ponownego uratowania galaktyki. Myślałby kto, że ta ich nazwa jest nieco na wyrost, no bo ile razy można ratować cały wszechświat, a tu, proszę, okazuje się, że jednak wiele.

Czytaj dalej „RECENZJA STRAŻNIKÓW GALAKTYKI VOL. 2”

PRĘDKO, ZANIM DOTRZE DO NAS, ŻE TO BEZ SENSU, CZYLI GDY ZAWODZI SCENARZYSTA…

(źródło)

Pamiętacie jeszcze wpis o popkulturowym uzależnieniu z perspektywy czasu? Jednym ze wspomnianych tam skutków było to, że przestałam się ekscytować zapowiedziami nowych produkcji, bo im bardziej nakręcałam się na jakiś tytuł, tym większego rozczarowania doświadczałam. Stało się to swego rodzaju zasadą w moim życiu.

W ciągu ostatnich miesięcy zapomniałam o niej aż trzy razy i trzy razy się zawiodłam (wiem, brzmię, jak stara, zrzędliwa baba, ale to prawda!). Dwa razy dotyczyło to serialu i raz – książki, dlatego scenarzysta w tytule jest trochę naciągany, ale uznajmy, że pisarz i scenarzysta nie różnią się aż tak bardzo, w każdym razie nie pod tym względem, o który mi chodzi, czyli tworzenia pewnej historii.

Czytaj dalej „PRĘDKO, ZANIM DOTRZE DO NAS, ŻE TO BEZ SENSU, CZYLI GDY ZAWODZI SCENARZYSTA…”